Dodano: 09.05.2008 10:23
Obudziłem się w pustym łóżku. Rozejrzałem się po pokoju - nikogo nie było. Nastawiłem uszu, ale z żadnej części domu nie dochodził najmniejszy hałas. Wstałem z łóżka - byłem całkiem nagi. Penis dyndał między udami, dyndała czerwona wstążka - pamiątka po wczorajszych zabawach - doczepiona do obrączki. Członek był oklapły, ale wciąż długi i czerwony, z nabrzmiałymi żyłami po ciągłych maratonach seksualnych.
Musiałem spać jak zabity, w głowie mi szumiało z przespania. I tylko. gdzie są moje Panie?...
Dodano: 06.05.2008 10:37
Nie mogłem się ruszyć. Ręce miałem spięte za plecami kajdankami. Kompletnie nagi, leżałem wyciągnięty na zmiętoszonej pościeli. I tylko sufit nade mną...
- Obudziłeś się w końcu? - usłyszałem głos Ady. Podłoga zaskrzypiała, kiedy zdecydowanym krokiem przebyła drogę od drzwi do łóżka i zobaczyłem jej rozbawione spojrzenie nad sobą... Tym razem z domieszką... wzgardy? Mój mały zareagował natychmiast. - Mhm - mruknęła zadowolona obserwując jego wspinaczkę. - No, dobra - zaczęła opierając lewą nogę...
Dodano: 06.05.2008 10:36
Obudziło mnie szturchnięcie wysokim obcasem. Prawdę mówiąc, obcas ten wwiercał mi się w bok dobrych parę chwil. - Wstawaj leniu! - usłyszałem. - Głodna jestem! Do roboty!
- No już! - ponagliła mnie Liz, kiedy w końcu otworzyłem oczy. - Mam ochotę na rogaliki, z miodem i filiżankę herbaty - dodała rozkapryszonym tonem. - I pamiętaj, ostatni raz cię budzę. Od jutra sam mi robisz takie niespodzianki - I jeszcze jedno! W kuchni wisi fartuszek, załóż go!
Nie sprzeciwiałem się, ale też do końca nie...