Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1862)
Anal (3086)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2705)
Brunetki (1636)
Ciąża (54)
Creampie (352)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1522)
Fisting (127)
Geje (257)
Głębokie Gardło (516)
Hardcore (6109)
Interracial (665)
Laski (2429)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (596)
Nastolatki (4144)
Oral (6097)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (477)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1860)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3506)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6162)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Najwyżej oceniane
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 253 wyświetleń
Dodano: 08.05.2008 10:17
Kiedy poznałam Sergiusza, wcale mi się nie spodobał, wręcz odwrotnie; określiłam go mianem zapiździały elegancik. Moja opinia na jego temat była bardzo subiektywna, ponieważ w tym samym czasie staraliśmy się o pracę w tej samej firmie. Oczywiście pracowaliśmy później razem i dopiero wtedy nasze relacje się unormowały. "W sumie ten chłopak jest niczego sobie" - myślałam po miesiącu wspólnej pracy. I tak z dnia na dzień lubiliśmy się coraz bardziej. W pewnym momencie nawiązała...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 563 wyświetleń
Dodano: 08.05.2008 10:12
To opowiadanie będzie zdecydowanie inne, niż te, które do tej pory napisałam. Ale to jest właśnie dowód na to, że "kobieta zmienną jest". Jeden z czerwcowych weekendów spędziłam w "Pałacu". Jest to wspomnienie pobytu sprzed roku, była to klasyczna "pościelówa", bez specjalnych atrakcji, ale za to pobyt rok wcześniej był na pewno specjalny, a jaki, za chwilę. Ale również jest to wspomnienie następnego pobytu w tym samym miejscu opisanym przeze mnie jako "Nauka tańca". Zacznę...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5300 wyświetleń
Dodano: 08.05.2008 09:46
To był jeden z tych słonecznych i ciepłych dni kiedy dziewczyny chodzą w krótkich spódniczkach doprowadzając facetów do wrzenia. Właśnie wracałem ze szkoły i przechodziłem przez jakieś obskurne podwórko żeby sobie skrócić drogę i szybciej dotrzeć do domu żeby. Osyfione i brudne, krzyczące dzieciaki i ich mamy na widok których pała mi stawała. Piękne, młode o długich nogach i cudownych cyckach. W podwórku był mały sklepik wbudowany w kamienicę. Podszedłem bliżej myśląc...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 4095 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 10:37
Nie mogłem się ruszyć. Ręce miałem spięte za plecami kajdankami. Kompletnie nagi, leżałem wyciągnięty na zmiętoszonej pościeli. I tylko sufit nade mną... - Obudziłeś się w końcu? - usłyszałem głos Ady. Podłoga zaskrzypiała, kiedy zdecydowanym krokiem przebyła drogę od drzwi do łóżka i zobaczyłem jej rozbawione spojrzenie nad sobą... Tym razem z domieszką... wzgardy? Mój mały zareagował natychmiast. - Mhm - mruknęła zadowolona obserwując jego wspinaczkę. - No...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 3802 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 10:36
Obudziło mnie szturchnięcie wysokim obcasem. Prawdę mówiąc, obcas ten wwiercał mi się w bok dobrych parę chwil. - Wstawaj leniu! - usłyszałem. - Głodna jestem! Do roboty! - No już! - ponagliła mnie Liz, kiedy w końcu otworzyłem oczy. - Mam ochotę na rogaliki, z miodem i filiżankę herbaty - dodała rozkapryszonym tonem. - I pamiętaj, ostatni raz cię budzę. Od jutra sam mi robisz takie niespodzianki - I jeszcze jedno! W kuchni wisi fartuszek, załóż go! Nie sprzeciwiałem...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 4131 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 10:35
Przyjechałeś pomóc mi naprawić komputer, z którym nie umiałam sama sobie poradzić. Cieszyłam się na myśl o spotkaniu z Tobą, bo ciągle zbyt rzadko się spotykamy na dłużej. Mailowanie od jakiegoś już czasu przestało mi wystarczać... pewnie stąd te fantazje zaraz po przebudzeniu, przed zaśnięciem i w snach..... Byliśmy sami w pracowni i wiedziałam że nikt nam nie będzie przeszkadzać. Trwały ferie i w szkole pracował tylko wicedyrektor, a dyrektorka wyjechała na jakieś...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 3946 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 10:03
Nie bardzo wiem, kiedy wczoraj usnęłam. Obudziłam się, była sobota rano, ale to co "sklepane" mocno bolało. Nie było wyjścia, wolniutko zrobiłam toaletę, śniadanko i ponownie położyłam się odpoczywając, czekając na Manfreda. Umawiając się, napisałam mu, że w sobotę do południu jestem jego, ale wieczorem chcę się spotkać z odpowiednimi partnerami, którzy mają mnie dobrze "zerżnąć", a ja mam jęczeć "z bólu i namiętności". Odpoczywając, zastanawiałam się, jak...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 1051 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 10:03
Można powiedzieć, że Kobiety dzielą się na te, które miały Kochanków, na te które mają Kochanków i na te, które będą miały Kochanków, bo jak nie będą miały, to bardzo dużo stracą. Ja należę do tej kategorii Kobiet, które MAJĄ KOCHANKA. Znamy się z Andrzejem od ponad 20 lat, spotykamy się co jakiś czas, a każde nasze spotkanie jest niezapomniane, pełne finezyjnych pieszczot, które dają "obłędnego kopa" na tzw. szare życie. Tak też i tym razem było. Przyjechał...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 2408 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 08:57
Zaspokajanie kilku stałych partnerów on-line i wizyty u bogatego erotomana z sąsiedniej miejscowości w żaden sposób nie mogły dać mi satysfakcji. Romcio miał coraz mniejszą ochotę na igraszki, aż w końcu spotykaliśmy się wyłącznie na gruncie zawodowym. W małych środowiskach, pojawienie się kogokolwiek nowego, od razu było odnotowywane, a w przypadku facetów przyjeżdżających w seks-odwiedziny, ich błędne spojrzenia i nerwowe ruchy budziły nie lada sensację. Usychałam...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 4365 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 08:56
Pan Romcio pojawiał się w domu moich rodziców odkąd pamiętam. Zawsze nienagannie ogolony, pachnący wodą kolońską. Nigdy nie krył swego przywiązania do Kościoła, ale wykorzystany w odpowiednim momencie dziejowym motyw "Polaka-katolika", umożliwił mu zebranie odpowiedniej liczby głosów i stałą posadę w radzie miasteczka. Nie powiem, pan Romcio nie zapominał o starych znajomych, zlecając co jakiś czas firmie mojego ojca różnego rodzaju prace budowlano-remontowe, dobrze płatne...