Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1862)
Anal (3086)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2705)
Brunetki (1636)
Ciąża (54)
Creampie (352)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1522)
Fisting (127)
Geje (257)
Głębokie Gardło (516)
Hardcore (6109)
Interracial (665)
Laski (2429)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (596)
Nastolatki (4144)
Oral (6097)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (477)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1860)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3506)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6162)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Skok w bok
Skok w bok
Dodano: 06.05.2008 10:27
Przez: Sylwunia
Sally, Joan i ja siedziałyśmy w barze "Pepe" trzy mężatki,po trzydziestce, po dwoje dzieci, po jednym mężu. Standard. Nasi faceci podeszli do bufetu po piwo i tam utknęli, a my siedziałysmy i rozmawiałyśmy o wszystkim i o
niczym.
- Znowu pokłóciłam się z Pitem- powiedziałam.
- O co tym razem? spytała Sally.
- O to co zwykle, kasa i sex, bo o co można sie kłłócić z mężem.
- Już mu nie dajesz?- Sally potrząsnęła ze zdziwieniem rudymi włosami, Joan jest brunetką, a ja blondynką to nasze naturalne kolory włosów.
- Daję ile chce , ale jak przez cały dzień jęczę i sapię do sextelefonu to potem wieczorem Pit nie wie czy udaję orgazm czy mam go naprawdę.
- Przynajmniej masz pracę- westchnęła Joan jej wielkie błękitne oczy w ciemnej oprawie rzęs były niesamowite.
- Ale co to za pieniądze?
- Te blondyna- odezwał się jakiś głos obok nas - chcesz zarobić dwie paki?
Odwróciłam głowe przy stoliku obok siedziało trzech murzynów drogie garnitury, złote łańcuch i rolexy typowi dilerzy, aż mnie dreszcz przeszedł.
- Odczep się, nie widzisz, że jestem zajęta. Jak powiem mężowi to ci wytłucze wszystkie zęby.- Pit miał 1,90 wzrostu 110 kg wagi kiedyś sporo boksował a teraz pracował jako strażnik i dużo ćwiczył więc byłam pewna
tego co mówię.
- Blondyna ty sie nie rzucaj dwie paki za szybkie lody dopiero co wyszedłem z pudła i oblewamy mój powrót a długo nie miałem kobiety.
- Śnią ci się białe lody, co? Daj sobie luz.
- Jak chcesz, ale jedno twoje słowo i idziemy. Za barem- pokazał tylne drzwi- mam furę.
Wzruszyłam ramionami i odwróciłam się do dziewczyn.
- Na dwie stówy trzeba się sporo naszarpać- powiedziała Joan.
- Wiem, kurwa, ale nie puszczę się tylko dla tego że mamy mało kasy.
- Jak zarabiają nasi faceci to ja wiem aż za dobrze - powiedziała Sally- w końcu pracują razem. O idą z piwem.
- Co tak długo?- spytałam.Byłam wsciekła tym że nie było ich tak długo, tym że mam tak mało kasy i tym że mogę ją lekko zarobić na boku.
- Spokojnie mała- głos Pita był cichy i powolny - była duża kolejka
- Chyba dużo kolejek ledwo stoisz na nogach- miałam ochote sie rozładować, a ponieważ do sexu w okolicy chetny był tylko "czarnuch" pozostawała mi kłótnia z mężem.
- Nie jest tak źle mała- Pit niby był spokojny ale widziałam jak drżą mu mięśnie szczęki- a zresztą pracuję to mi wolno nie?
- Pracujesz i ile zarobisz tyle przechlasz- byłam świadomie niesprawiedliwa
- Kurwa co sie czepiasz, chodźmy pograć w bilard i przestańmy się kłócić.- niewiadomo czemu Pit się wycofał z kłótni choć zwykle walczył do upadłego.
- Sam idź nie mam ochoty na grę.
- To może wyjdź sobie na dwór żeby ochłonąć co?
- Masz rację ide się przejść, przydała by sie jakaś kasa tak ze dwie stówy- rzuciłam w przestrzeń wziełam kurtkę wstałam i wyszłam.
Pit patrzył za mną zdziwionym wzrokiem jego odbicie widziałam w lustrze widziałam też jak murzyn wstaje od stolika i idzie w kierunku tylnego wyjścia z baru. Wyszłam na zewnątrz i szybko obeszłam budynek facet stał
oparty o maskę białej limuzyny.
- Cześć blondyna.
- Dwie paki za lody- powiedziałam wyciągając rękę.
- Masz - podał mi zwitek banknotów które schowałam do kieszeni spódniczki- nie przeliczysz?
- W interesach ważne są uczciwość i zaufanie.
- Chodź- otworzył drzwi samochodu i usiadł na tylnym siedzeniu. To była duża limuzyna tylne kanapy ustawione były na przeciw siebie było więc mnóstwo miejsca. Rozpiełam mu rozporek zsunęłam lekko spodnie i uwolniłam stojącego kutasa.
- Ale pała natura ci nie żałowała- to był stały tekst z sexlinii.
Zaczęłam powoli masować przesuwając ręką w górę i w dół.
- Jak masz na imię?
- Bob, a ty?
- Blondyna.- Uśmiechnełam sie jego oddech był coraz szybszy mimo że tylko głaskałam mu fiuta. "Jezu- pomyślałam- zaraz zrobię loda czarnuchowi, Nie ciągnęłam laski facetowi poza Pitem od ogólniaka chyba nie pamiętam już
jak to się robi". Pochyliłam głowę i wysunęłam język delikatnie dotknęłam czóbka fiuta był słonawy od potu ale smaczny objęłam go ustami i zaczęłąm ssac drażniąc przy okazji językiem Bob jęknął cicho i zanurzył palce w
moich włosach nacisnął moją głowę tak bym zassała głębiej, poczułam jak krew pulsuje mu w żyłach na kutasie to było przyjemne.Miałam zachować chłodny profesjonalizm ale ten lód sprawiał mi przyjemność. Dodatkowo podniecał mnie sam akt zdrady Pit jest parę metrów stąd, a ja robię laskę innemu facetowi i to że jak prawdziwa dziwka zarabiam dwie paki za numarek.
Moja głowa opadała rymicznie zasysając z połowę czarnej pały drugą połowę ściskałam mocno prawą ręką pracując wraz z ustami,złapałam go drugą ręką za jaja mocno, aż jęknął ale nie przestałam ciągnąć mruczałm tylko głośno i zlubością ssąc. Wadził mi rękę do stanika i złapał za cycka. Mam duże i sterczące piersi, które zawsze podobały sie facetom, a różowe sutki maja z dwa centymetry długości. Zaczął masować mi cycka ściskając go mocno, potem złapał w palce samego sutka i ścisnął to zawsze było moje czułe miejsce lubiłam byc drażniona, gryziona i pieszczona w piersi i szybko osiągałam orgazm. Moja cipka była bardzo mokra czułam jak po udach spływają mi soki
zastanawiałam sie czy nie rozpiąć spódniczki i nie wskoczyć Bobowi na pałę mielibyśmy niezły wspólny orgazm. "Jestem profesjonalistką to mnie nie rusza"- powtarzałam w myślach. Bobi dochodził dawno nie miał dziewczyny i pieciominutowa pompka doprowadziła go do orgazmu. Nie chciałam żeby spóścił się na moje ubranie nie chciałam też żeby zabrudził swój garnitur więc gdy poczułam zbliżająca się falę otworzyłam szeroko usta i mocno
zassałam płynąca spermę, wytrysk miał ogromny raz za razem tryskał we mnie gorącym płynem, byłaby tego pewnie pełna szklanka więc szybko połykałam nasienie nie marnując nawet kropelki. Bob powoli sie odprężał splótł ręce na karku i przeciągnął się.
- Super Blondyna jesteś warta każdego zapłaconego centa, mam nadzieję że tobie też się podobało?
- Było nieźle, masz bardzo słodką spormę jesz za dużo słodyczy, a to niezdrowo jeszcze utyjesz.
Wyjęłam z kieszonki w biustonoszu swoją wizytówke.
- To mój telefon tylko do mnie zawsze możesz zadzwonić to się spotkamy.
Wytarłam usta, poprawiłam włosy i wysiadłam z samochodu.
- Narazie Bob masz super pałkę, cześć.
Poszłam z powrotem do baru, cała paczka przeniosła sie do sali bilardowej podeszłam do Pita. Spojrzał na mnie średnio wrogo, ale już był spokojny.
- Przepraszam kochany, nie gniewaj się na mnie ostatnio strasznie mnie nosi, chyba dostanę okres czy co?
Pit uśmiechnął sie przytulił mnie mocno i pocałował językiem sięgając mi głęboko do gardła. Pocałunek był długi i mocny.
- Ok. maleńka tylko na przyszłość nie jedz tyle czekolady.
- Tylko biała czekolada jest naprawdę warta grzechu, i dobrze robi na zęby. - odparłam.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 2, 4847 wyświetleń
Dodano: 10.05.2012 18:00
Witajcie ! :) Dzisiaj chcę wam opowiedzieć coś co wydarzyło mi się na wakacjach ubiegłego roku. Mam na imię Natalia i mam 18 lat, mieszkam w Warszawie i nie mam jeszcze chłopaka. Pewnego dnia musiałam pojechać do cioci Eweliny która mieszkała w Płocku. Kiedy dotarłam na miejsce przywitałam się z ciocią oraz z mieszkającą u niej moją kuzynką Weroniką. Weronika miała 19lat była brunetką niskiego wzrostu, była szczupła oraz miała średniej wielkości piersi. Miałam tam...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 0 z 0, 3035 wyświetleń
Dodano: 09.05.2012 08:00
Leżeliśmy tak w czwórkę z 15 minut dochodząc do siebie, poczym postanowiłem wstałem i nalałem każdemu po lampce szampana i wznieśliśmy toast za moją żonę Magdę, po kilku toastach opróżniliśmy dwie butelki szampana. Moja żona była bardzo hetero więc bardzo mnie interesowało co się stało: - Kochanie zawsze byłaś taka anty jeżeli chodzi o sex z drugą kobietą, a tu takie łauuu :P - Nie wiem co się ze mną stało ale jak Ania zaczeła mnie dotykać to odleciałam nie myślałam...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 0 z 0, 7882 wyświetleń
Dodano: 09.03.2012 14:59
Cześć . Mam wene bo piszę 3 część . Jak już pisałem we wcześniejszych opowiadaniach spróbowaliśmy z żona sexu w , Beatka zaproponowała mi , że jak chce to ona też z większą ilością partnerów , ćzy par , ale z przekąsem dodała , że z przewagą facetów , i żeby ją podano w torcie . Wpadła mi szalona myśl , dałem ogłoszenie , że para + koleś na wieczory kawalerskie z gang bang :-) .Oczywiście Mariusza wtajemniczyłe w to . Zadzwonili tego samego dnia . Omówiłem...