Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1862)
Anal (3086)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2705)
Brunetki (1636)
Ciąża (54)
Creampie (352)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1522)
Fisting (127)
Geje (257)
Głębokie Gardło (516)
Hardcore (6109)
Interracial (665)
Laski (2429)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (596)
Nastolatki (4144)
Oral (6097)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (477)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1860)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3506)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6162)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 2.00 z 1, 904 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 07:59
Wciąż jeszcze miałam siłę by biec. Czułam, że nadal jest gdzieś z tyłu za mną. Serce w gardle… szaleńcze tętno. Biegłam. Uderzenie w COŚ odrzuciło w tył. Z trudem skupiłam wzrok na przeszkodzie. Na tle światła latarni ciemna, wielka sylwetka. Cofam się w do tyłu kopiąc zamarznięty grunt. Postać szybko podchodzi. Pochyla się nade mną. Odwracam się na czworaki i usiłuje uciec. Kopniak przewraca mnie z powrotem. Padam! Ręka zaciska się na karku wciskając twarz...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 1, 1851 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 07:57
Następna! - Tak jest, panie Cieszyński. Następna kandydatka to pani Jolanta Warzywko. Absolwentka liceum ogólnokształcącego, ale bez matury. Trzy lata praktyki jako asystentka w poradni prawnej „Obroń się sam” skąd otrzymaliśmy pozytywne referencje. Potem… - Wystarczy, wystarczy… - uniesiona dłoń Prezesa i zmęczony głos powstrzymały potok słów zgrabnej blondynki. – Reszty sam się dowiem, poproś ją. Sekretarka bezszelestnie opuściła pokój....
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 1, 1716 wyświetleń
Dodano: 06.05.2008 07:56
Spotkanie naszej klasy z podstawówki było bardzo radosne i pełne refleksji wszelkiego rodzaju. Cóż, ćwierć wieku minęło odkąd wspólnie ganialiśmy za spódniczkami po korytarzach, szatniach, salach gimnastycznych itd. Była nas niezła paczka… no, ale to przeszłość. Umówiliśmy się dzięki znanej wam wszystkim stronie internetowej. W sumie przyszło 20 osób, nieco mnie dziewczyn , bo tylko siedem, ale za to te najfajniejsze i najradośniejsze. Z pożądaniem w oku mierzyliśmy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 1426 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:59
Nadszedł poranek, pewnej upalnej, lipcowej soboty. 36-letnia Joanna wraz z mężem Henrykiem ( 42 lata ) i dziećmi ( Paweł 16 lat i Agnieszka 12 lat ) mieli ją spędzić jak zwykle za miastem. Kupili tam sporą działkę i wybudowali dom. Mogli sobie na to pozwolić, gdyż Henryk dobrze zarabiał. Był właścicielem dobrze prosperującej firmy. Dom był praktycznie gotowy i wkrótce mieli się do niego przeprowadzić. Pozostały tylko drobne roboty, które chcieli skończyć jak najprędzej...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 1, 1356 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:56
Po raz pierwszy zobaczyłem go w bibliotece. Dorota uparła się, żeby zrobić bal karnawałowy z prawdziwego zdarzenia, zebrała grono przyjaciół, no i dostąpiłem zaszczytu włączenia w grupę organizacyjną. Spotkanie wyznaczono właśnie tam. Droga po schodach na pierwsze piętro przypomniała mi, że właściwie poza nią, nikogo tam nie znam. Kiedy ostatnio byłem tu, żeby wypożyczyć jakąś książkę? Rok? Więcej?... Przed drzwiami, zza których matowej szyby przebijało się żółte...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 1, 958 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:56
Piękna i ciepła Bieszczadzka jesień. Była prawie połowa września, sezon turystyczny powoli się kończył. Kończyło się też lato, żegnając ostatnich turystów tym, co miało najpiękniejszego – jasnymi promieniami słońca leniwie przechodzącymi przez złote i purpurowe liście drzew. Nieliczni już turyści korzystali z każdej chwili, żeby cieszyć oczy tym widokiem. Noce przychodziły coraz szybciej i były coraz chłodniejsze. Z każdym wieczorem tradycyjne wspólne spotkania...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 2.00 z 1, 1173 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:46
Posiadanie nawyków to niezła rzecz. Człowiek się do czegoś przyzwyczaja, nabiera pewności i wie, na czym stoi. I właśnie dlatego robimy zakupy zawsze w tym samym sklepie, bo dokładnie wiemy, gdzie stoi mleko, a gdzie muesli. Ja również mam swój nawyk. Każdego roku w maju, lecę na Majorkę na kilka dni. Przed kilku laty znalazłem tam zupełnie przypadkowo małą farmę, której właściciel przekształcił swoje gospodarstwo na hotel. Miejsca tam niewiele, zaledwie pięć pokoi. Jest...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 2, 3359 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:43
- A panowie sobie przyjdą zaliczyć to kolokwium na konsultacje - usłyszałem za sobą i od razu wiedziałem, o co chodzi. Zobaczyłem jak Szpaner zabiera leżącą przede mną kartkę. Byłem wściekły na Łukasza - nie dość, że się nie nauczył na kolokwium, to jeszcze tak nieudolnie ściągał ode mnie, że nas zauważył. Lubiłem go bardzo, ale wiedziałem, że przy tym durniu nawet nie ma co próbować ściągać, bo zawsze zauważy, jednak ze względu na to, że to mój kolega, to...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 1, 2352 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:41
Z Wojtkiem znamy się od przedszkola. Zawsze wszystko robiliśmy razem. Razem do szkoły, razem na pierwszego papierosa, razem waliliśmy konia. I znowu los chciał byśmy cos razem robili. Słoneczny majowy dzień okazał się koszmarem dla Wojtka. Babka z maty chciała go posadzić na rok, ale on chciał walczyć. Umówiliśmy się więc po południu na korki z maty. Miałem mu objaśnić ostatni materiał by on mógł zdawać. Zanim jednak to miało nastąpić mieliśmy jeszcze dwie lekcje sportu...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 3161 wyświetleń
Dodano: 30.04.2008 11:41
Otóż wydarzyła się ona w lipcu tego roku, czyli w te wakacje. Był ciepły letni dzionek, temperatura dochodziła do 28 stopni. Tego dnia też bardzo chciałem jechać nad morze, bo jak w taki upał siedzieć w domu. Jak chciałem tak i zrobiłem, pojechałem z kolegą na bezludną plaże. Kiedy dotarliśmy na miejsce wykąpaliśmy się i zaczęliśmy się opalać. Po powrocie do domu lekko spieczeni poszliśmy na górę do pokoju. Zaproponowałem grę w karty, Sławek (bo tak miał na imię...