Czesc chce wam opowiedziec autentyczna historie. Wydarzyla sie ona w listopadzie 2010 roku.Ale zaczne od poczatku.Z Justyna bo tak wlasnie jej na imie poznalem sie w drodze na wycieczke z KISUczyli z (Klubu Integracji Spolecznej). Wycieczka byla do zlotego potoku. Tam rozmawialismy o zyciu.Ja powieddzialem, ze jestem przed rozwodem. Bo tak w rzeczywistosci bylo.A ona opowiedziala mi ze nie uklada jej sie z mezem.Wycieczka trwala 3 dni myslalem ze nasz kontakt sie urwie,ale sie mylilem na koniec wycieczki wymienilismy sie numerami telefonow.Pewnego dnia z jakis miesiac po naszej wycieczce dostalem smsa od justyny, ze chciala by sie spotkac na piwo. Powiezialem czemu nie odpisalem jej:
-Ale gdzie sie spotkamy.
Ona mi odpisala ze w barze tu nie podam nazwy zeby nie robic reklamy. Bo byllismy z jednego miasta tylko,ze ona z centrum miasta a ja z dzielnicy.Powiedzialem jej kiedy chce sie spotkac, a ona na to,ze dzis.powiedzialem w poradku bede z godzine.Jak powiedzialem tak zrobilem ubralem sie i wyszedlem po prawie godzinie czasu dotarlem na miejsce. Byla tam ona ze swoimi dziecmi miala dwie corki.Przywitalem sie i pogadalismy troche zamowilem piwa dla siebie dla niej i dla jej starszej corki.Tak minelo sporo czasu. I powiedzialem ze musze juz isc bo jutro do pracy.Ona powiedziala to odprowadze cie na autobus i poszlismy. Po drodze jeszcze chwile rozmawialismyi pojechalem.Tego samego dnia napisalem jej ze mi sie podoba i,ze chcialbym sie nia lepeij poznac,nawet nie przypuszczalem ze to potoczy sie w taki sposob.Ona odpisala mi na smsa:
-Jarek ty mi sie tez podobasz.A nie przeszkadza ci to ze mam dzieci.
Ja jej odpisalem,ze:
-To fajnie ze ci sie podobam.I nie przeszkadzaja mi twoje dzieci.Ale chcialbym sie spotkac z toba tylko ty i ja.
Ona na to:
-nie ma problemu spotkajmy sie jutro u ciebie po pracy.
-Ok nie ma sprawy. Bede czekal.
Nastepnego dnia gdzies kolo godziny 17 napisala mi smsa ze jest juz u mnie na osiedlu zebym po nia wyszedl na przystanek.Wiec tak zrobilem wyszedlem.A ze do przystanku mam 2 minuty bylem bardzo szybko. Na przywitanie dostalem buziaka odniej w usta i powiedziala to chodzmy do ciebie. przeszlismy bardzo szybko i weszlismy do klatki tam ona zblizyla sie do mnie i zczela mnie namitnie calowac w usta.Odwzajemnilem ten pocalunek,ale po chwili powiedzialem czekaj musze drzwi otworzyc otwarlem drzwi i weszlismy do srodka.Tam sciagnelismy kurtki i buty.Zapytalem sie jej czy sie czegos nie napije , a ona odpowiedziala ze nie z e mam usiasc przy niej.usiadlem kolo niej na luzku.Zaczelismy rozmawiac o tym ze sie sobie podobamy i takie tam, w pewnym momencie ona zblizyla sie domnie bardziej i powiedziala ze dosyc gadania i zaczela mnie calowac w usta.calowalismy sie tak przez chwile.Ona calujac mnie glaskala mojego kutasa przez spodnie.Rozpialem spodnie i opuscilem je na dolopuscilem takze bokserki a ona przestala sie ze mna calowac i zeszla nizej zeby zajac sie moim kutasem. zaczela calowac go w zoladz i wziela go do buzi bawila sie moimi jajami.Jeszcze troche i bym nie wytrzymal to trwalo dosyc dluzsza chwile.Wiec ja po chwili sciagalem jej ubranie i zostala w samych stringach takze je sciaglem. Ona polozyla sie na plecach, a ja polozylem sie miedzy jej nogami i zqaczalem sie bawic jej muszelka.Miala ja dosc owlosiona ale to nie przeszkadzalio mi w pieszczotach.Najpiew zaczalem lizac jej muszelke potem wsadzalem jeden palec potem drugi az w koncu ona mowi:
-Jarek wejdz we mnie.
Wiec podniioslem sie i podszedlem wyzej polozylem sie na niej i naprowadzilem mojego kutasa na jej dziurke i wszedlem w nia napoczatku troche jeknela.Myslalem ze ja zabolalo wiec
wujalem go.Ale ona mowi ze ja nie boli i na nowio wszedlem w nia ona oplotla mnie nogami wokol moich bioder i tak kochalismy sie przez dluzsza chwile. Po pewnej chwili powiedzialem:
-Justyna wejdz na mnie.
I tak zrobila usiadla na mnie nabijajac sie na niego i zaczela skakac na nim kochalismy sie tak chyba z 15 minut az nie zadzwonil jej telefon. To dzwonila jej Starsza corka ona odebrala bedac jeszcze na mnie bo telefon miala pod poduszka w razie jak by ktos dzwonil.Bylem troche zly ze nam przerwano w takiej sytuacji ale wiedzialem ze ma dzieci wiec nie moglem cnic zrobic.Ona skonczyla rozmawiac i powiedziala:
-Misiu chce byc z toba.
Ja jej odpowiedzialem:
-Ja tez ale szkoda ze to tak krotko dzisiaj bylo
Na to ona mi odpowieada:
-Ale to nie ostatni raz co sie kochmy bedziemy sie jeszcze wiele razy kochac ale ja dzis juz musze jechac do domu kochanie.
-Dobrze ale bede za toba tesknil.
-Ja za toba tez misiaczku.
Po chwili zaczelismy sie ubierac i odprowadzilem ja na autobus. przed jej odjazdem dostalem jeszcze namietnego buziaka z jezyczkiem. i powiedziala ze sie odezwie. Autobus przyjechal ona wsiadla do niego i pojechala a ja poszedlem do domu. w pewnej chwili dostalem smsaod niej z wiadomoscia:
-Kochanie bylo mi z toba cudownie jak z nikim innym nawet ze swoim mezem.I pamietaj ze chce byc z toba i Kocham cie.
Sms yl bardzo mily.I rzeczywiscie jestesmy razem jako para i spotykmay sie tak czesto jak mozemy.Ale otym nastepnym razem. Dosyc dlugie ale mysle ze da sie przeczytac.Oceniac i komentowac.Dzieki za wszystkie oceny i komentarze.
25.01.2011 12:40