Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1862)
Anal (3086)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2705)
Brunetki (1636)
Ciąża (54)
Creampie (352)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1522)
Fisting (127)
Geje (257)
Głębokie Gardło (516)
Hardcore (6109)
Interracial (665)
Laski (2429)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (596)
Nastolatki (4144)
Oral (6097)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (477)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1860)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3506)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6162)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Po trenigu w szkolnej łazience
Po trenigu w szkolnej łazience
Dodano: 30.12.2010 09:35
Przez: xxxkoneser
Jestem Kuba, mam 18 lat i znacie mnie już zapewne z opowiadania "Gorąca Ada w szkolnej łazience". Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć historię, która wydarzyła się w listopadzie, a więc przygoda jest dość świeża. Natchniony przygodą z Adą stałem się pewniejszy w kontaktach z dziewczynami i od razu miałem fantazje z innymi, które chodziły do mojej szkoły. Jedną z nich była moja bardzo dobra przyjaciółka, Marlena.

Z Marleną znam się dobrze od gimnazjum, ale w zasadzie od początku liceum mamy bardzo dobry kontakt. Nigdy w naszych relacjach nie wykraczaliśmy poza może gorące, ale tylko rozmowy, które i tak nas nie dotyczyły. Poza przyjacielskim przytulaniem między nami nic nigdy nie zaszło. Mi jednak prosto z mostu mówiąc: pałka w spodniach furczała jak ruski wentylator, gdy tylko wpadła mi do głowy jakaś fantazja z Marleną. Nie przypuszczałem jednak, że któraś może być spełniona, bo obawiałem się potem pogorszenia naszych przyjacielskich kontatków. Marlena, może jeśli chodzi o ciało tak idealna jak Ada nie była, ale Ada faktycznie posiadała ciało nieziemskie i trudno było znaleźć drugą taką w szkole.

Mimo to Marlena jest również zgrabna, ma piękne i długie nogi tyłeczek niemały, ale nie duży - trenuje siatkówkę. I z tym wiąże się nasza przygoda:

Pewnego dnia od rana na przerwach i lekcjach gadałem z Marleną o sprawach związku, który schodził na niepewny dla przyjacielskiej relacji temat sexu i pieszczot. Rozmowa była tym intrygująca gdyż odbywała się poprzez liściki na lekcjach, a między nami był jedynie kontakt wzrokowy. Tego dnia myślałem tylko o miłych rzeczach związanych z Marleną (ale jak zawsze to bywało, byłem pewny że na takim fantazjowaniu się skończy).

Napisałem pierwszy do niej liścik:
- No, no. Dzisiaj widzę koronkowa bielizna :> A facetów kusisz... :P (tego dnia miała na sobie koronkowe czerwone majteczki, których fragment widziałem jak siedziała przede mną w ławce).
- Ejj gdzie Ty się patrzysz :P - odpowiedziała mi w liściku, po czym czytałem dalej: - Jak zgadniesz jaki to rodzaj majtek, nie zasłonie Ci tego widoku do końca lekcji.

Ja zachęcony taką prowokacją, odpisałem strzelając rzecz jasna, bo widziałem tylko fragment.
- Figi?
- Masz farta, ale zgadłeś i umowy dotrzymam - odpisała.

Jeszcze jakby mnie prowokując, siedząc w ławce przede mną, perfidnie odsłoniła jeszcze większy fragment majteczek. Parę minut przed końcem lekcji napisała tylko: - Mam nadzieję, że mogłam sprawić chwilę radości w Twoich spodniach ;) Swoją drogą dzisiaj mam zajęcia z siatki po szkole, zostałbyś?

Nie raz zdarzało nam się w podobny sposób rozmawiać, ale zawsze kończyło się to na listach i śmiechu, więc wówczas też nie nastawiałem się na nic. Ale odpisałem:
- A żebyś wiedziała ;) Z chęcią zostanę, mogę Cię potem podwieźć, jestem samochodem.

Jak powiedziałem, tak zrobiłem. Zajęcia z siatki dziewczyny miały po południu w szkole, a skończyły jakoś przed 17.00. Obserwowałem trening i z racji naszego miłego flirtu postanowiłem tylko ją obserwować i dawać znaki wzrokowe, które co jakiś czas odbierała. Miała na sobie koszulkę i obcisłe bardzo krótkie spodenki, które na koniec zajęć były przepocone co jednak bardziej podniecało. Marlena została na sali i rozmawiała po treningu jeszcze z Panią od zajęć. Kiedy skończyły, ta poszła prosto do wyjścia, zaś Marlena mijając mnie przy wyjściu z sali gimnastycznej tylko się uśmiechnęła i poszła do szatni.

Tam została tylko z koleżanką, która już po prysznicu wychodziła z szatni. Wtedy, ja czekając na Marlenę przed szatnią zorientowałem się, że zrobiło się całkiem cicho w szkole, a sam stać nie chciałem, więc zapukałem do szatni. Marlena powiedziała prosze, ja wszedłem upewniłem się pytaniem czy jest sama i usiadłem na ławce, naprzeciwko jej. Ona na to z uśmiechem:

- I co? Teraz bedziesz patrzył? Wychodź, chcę wziąć prysznic.
- Ależ proszę bardzo, mną się nie przejmuj. - powiedziałem z uśmiechem oczywiście żartem, wiedząc że zaraz pewnie wyjde z tej szatni.

Nagle Marlena też uśmiechnięta wstała i mówi:

- Tak? Jesteś pewien? Czy mamy sprawdzić kto się zgrywa? (myślała i słusznie, że jak zacznie prowokować, że się rozbiera, ja wyjde z tej szatni. Wtedy jednak ochota była silniejsza).

Zaczęła powoli zdejmować koszulkę, pod spodem miała obcisłą bluzkę trzymającą jej biust. Zdjemowała koszulkę powoli, uśmiechała się, myśląc że jednak wyjde. Ja twardo na ławce siedziałem, patrzyłem i tylko dodałem:

- Tak mnie nie niezniechęcisz :)

Marlena nie odpowiedziała, tylko dalej się rozbierała. Zdjęła koszulkę, rzuciła ją we mnie. Potem zdjęła jednego i drugiego buta + skarpetki. Wszystko w milczeniu: oboje patrzyliśmy na siebie z uśmiechem. Zaczęła baaardzo powoli zdejmować ostatnią część garderoby od pasa w górę. Zrobiła to jednak tak sprytnie, że od razu zasłoniła się ręcznikiem od biustu w dół i nic nie zauważyłem. Poruszyła brwią w geście zadowolenia, że jej się udało, a ja nadal siedziałem i patrzyłem. Spod ręcznika zdjęła jeszcze te obcisłe krótkie spodenki i rzuciła we mnie nimi. Powiedziała, że to wszystko, nic wiecej nie ma i owinięta ręcznikiem stała chwilkę. Złapałem te spodenki i mówię:

- Podobno pot damski jeszcze pobudza mężczyznę. Lekko wąchając spodenki dodałem: - I to jest prawda!

Marlena uśmiechnęła się, ale skierowała się ku łazience z natryskami. Poszedłem za nią i stałem oparty o futrynę tej łazienki, a Marlena tylko powiedziała, że teraz naprawdę muszę ją zostawić samą. Ja dalej w zaparte, mówię, że nie ma takiej opcji i podszedłem do niej. Stałem parenaście centymetrów przed nią, w spodniach już czułem jak idzie w górę, spojrzałem się tylko w oczy Marleny, która widziałem wtedy, że czekała jedynie na mój ruch. Zaryzykowałem: zbliżyłem się ustami do jej ust, zacząłem ją całować jako pierwszy wkładając jej języczek. Poczuła to i dołączyła szybko. Zaczęliśmy całować się bardziej energicznie. Będącą cały czas tylko w ręczniku Marlenę dotykałem w talii, aż do tyłeczka, co zdecydowanie nas rozluźniło i pobudziło do działania. obluźniłem ręcznik na niej i zsunąłem go na ziemie. Stała przede mną calutka goła Marlena, a ja całkowicie ubrany. Przerwaliśmy całowanie, wzrok opuściłem w dół. Miała jędrne piersi, na cipeczce sexowny, cienki paseczek.

Trwało to chwilę, bo potem to Marlena zaczęła nadrabiać zaległości w ubiorze i zdjęła mi koszulkę, szybko się schyliła i zaczęła rozpinać pasek, wzrokiem patrząc na mnie ku górze. Pozbyliśmy się spodni, chwilę pokusiła mnie masując penisa jedynie przez bokserki i ustami i językiem też przez bokserki. Kiedy je zdjęła stał już sztywny, tuż przed jej ustami. Wzruszyła brwią w geście zadowolenia i szybko włożyła całego do buzi. Woda z natrysku już leciała, lecz my zabawiliśmy się koło prysznica. Mocno go naśliniła i jej pełnymi ustami ssała go aż czułem mocno jej język na moim penisie. Lizała całego, całując i pieszcząc końcówkę. Brała jądra do buzi, ssała je mocno i znowu brała penisa po same gardło. Choć jak wspomniałem figurą Ady nie przebiła, to loda robiła o niebo lepiej! Byłem podniecony na maxa, nigdy potem nie stał mi tak mocno i sztywno jak wtedy.

Odciągnąłem Marlenę od penisa, oboje staliśmy nago, zbliżyłem się do niej znowu i jeszcze raz się całowaliśmy. Rękoma masowała mi penisa, a ja paluszkami jednej ręki pieściłem jej ciasną cipeczkę. Całowaliśmy się dalej, moje dwa, a potem trzy palce wylądowały w jej dziurce, a ona podczas całowania bezwładnie zaczęła delikatnie jęczeć. Przerwaliśmy, odwróciłem ją tyłem do siebie, oparła się o śliską kafelkową ścianę, lekko wypięła, przyjmując sexowną pozę, a ja zacząłem ustami i językiem penetrować jej obie dziurki. Delikatna, smakowita i ciasna cipka Marleny już była lekko mokra, co jeszcze bardziej kontynuowałem wkładając języczek. Druga dziurka również zachęcała, więc odpowiednio się nią zająłem. Po pewnym czasie Marlena się obróciła i zeszliśmy na ziemię. Była ciepła i ogrzana od gorącej wody, dlatego mimo ze z kafelek, była dla nas wygodna.

Tam Marlena położyła się na plecach, rozstawiła nogi, a ja jeszcze ustami i językiem tym razem od przodu, zająłem się jej niunią. Jęczała, zagryzała wargi i zamykała z rozkoszy oczy. Nie mieliśmy żadnego zabezpieczenia, ale oboje czuliśmy, że to nie tylko sex, ale coś więcej, więc zeszło to na dalszy plan. Mając Marlenę w tej samej pozycji, dłonią skierowałem penisa do jej dziurki i delikatnie go wsunąłem. Wtedy na jej twarzy widziałem mocne podniecenie i chęć tego, co robimy. Najpierw powoli, ale do końca, potem dopiero lekko przyspieszyłem. Jej dziurka była bardzo ciasna, na penisie czułem jak jej dolne wargi go dotykają.

Ta pozycja trwała baaardzo długo. Oboje widzieliśmy jak toczy się akcja, Marlena pieściła jeszcze łechtaczkę i mieliśmy kontakt wzrokowy. Podnosiła się co jakiś czas, wymienialiśmy namiętne spojrzenia, pocałunki i dalej kontynuowałem. Wstępem do kolejnej pozycji było 69. Tym razem ja położyłem się na gorących kafelkach, Marlena najpierw normalnie przykucnęła i zajęła się penisem. Potem zaś chwyciłem jej tyłeczek i nakierowałem tak, by ustawiła się do 69. Było znakomicie. Ona z pasją zajęła się sztywnym do niemożliwości penisem, a ja miałem jej mokrą nie tylko od wody cipkę.

Po czasie pieszczot w 69, Marlena ustawiła się do ujeżdżania go przodem. Dłonią sama skierowała go sobie do dziurki, otworzyła usta z podniecenia, jęknęła i usiadła na nim wygodnie. W tej pozycji najpierw to ona pracowała, ja tylko usztywniałem penisa. Ruszała zgrabnie tyłeczkiem, dłonie trzymając na mojej klatce piersiowej. Co jakiś czas masowałem jej piersi i wstawałem by lizać sutki. Wtedy idealnie widziałem i czułem jej cipkę na moim penisie, co dawało jeszcze większe podniecenie. Zmieniliśmy nieco pozycję, tym razem Marlena usiadła na nim tyłem, widziałem więc jak pięknie wchodzi w nią i jej tyłeczek. Trzymałem go dłońmi i najpierw ona siadała na niego regularnymi ruchami potem ja szybkimi ruchami wchodziłem i wychodziłem a ona była nieruchomo.

Ostatnia pozycja zbliżyła nas do siebie bardzo mocno. Nie tylko sex się wtedy liczył, ale również zbliżenie naszych ciał. Stanęliśmy przodem do siebie pod prysznicem, podniosłem nogę Marleny za udo, a penisa włożyłem od dołu tak, że wszedł cały, a jej nogę trzymałem przy sobie. Nasze ciała się stykały, całowaliśmy się namiętnie, a ja delikatnie posuwałem penisem w jej cipce. Byliśmy połączeni nie tylko erotyką i chęcią sexu, ale również uczuciem. Poczułem jednak ze dochodzę, szybko go wyjąłem i trysnąłem na bok. Marlena tylko się schyliła, wzięła go jeszcze do buzi, wstała i masowała go.
Komentarze (3)
Strony: 1
nightmannn
20.07.2011 09:02
no musze powiedzieć że całkiem fajne opowiadanie. Oby tak dalej. Czekam na kolejne opowiadanie.
Sexlord
26.04.2011 20:20
kurde niezłe
pornolek
05.01.2011 21:13
super pisz alej takie historie

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 5047 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5958 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5847 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 18:00
Witam mam 20 lat, i tak dla odmiany opowiem wam historię która zdarzyła mi się naprawdę. Miałem wtedy 18 lat, mieszkam w domu z praktycznie cała rodziną w osobnych mieszkaniach. Mieszkają tam również moje 2 kuzynki, jedna miała wtedy lat 15, druga 16. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt, często ze sobą rozmawialiśmy, wychodziliśmy na miasto itd. Jeśli patrzeć na to z innej strony to moje kuzynki nie grzeszyły urodą jedna jak i druga przeżywały bujny rozkwit, tak więc...