Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1862)
Anal (3086)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2705)
Brunetki (1636)
Ciąża (54)
Creampie (352)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1522)
Fisting (127)
Geje (257)
Głębokie Gardło (516)
Hardcore (6109)
Interracial (665)
Laski (2429)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (596)
Nastolatki (4144)
Oral (6097)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (477)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1860)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3506)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6162)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Alina
Dodano: 06.05.2008 09:50
Przez: Sylwunia
W piątek wieczorem siedziałem na zapleczu naszej restauracji i przeglądałem rachunki, kiedy do biura wszedł Janek, jeden z naszych kelnerów, mówiąc:
- Szefie, mam problem z klientką. Zrobiła duże zamówienie, a teraz okazało się, że nie ma czym zapłacić. Mówi, żeby wysłać rachunek do tatusia...
Następna rozpieszczona córeczka – pomyślałem. Bez słowa wstałem i obaj weszliśmy na salę.
- Która to? – zapytałem Janka.
- Tam, pod oknem – pokazał dyskretnie.
Przy małym stoliku siedziała młoda, może siedemnastoletnia dziewczyna i dopijała sok z wysokiej szklanki. Była ładna, chociaż trochę zaniedbana. Miała potargane włosy i lekko podkrążone oczy. Ubrana była w szarą koszulkę i zniszczone dżinsy. Na nasz widok zrobiła obrażoną minę i odwróciła się do okna.
- Sympatyczna dziewczynka – powiedziałem do Janka i podszedłem bliżej.
- Proszę mnie zostawić w spokoju – odezwała się, kiedy stanąłem przy jej stoliku – już mówiłam, że nie mam przy sobie pieniędzy! Tu jest telefon mojego ojca, on zapłaci – podała mi zmiętą kartkę papieru i wstała, z hałasem odsuwając krzesło. Goście siedzący przy stoliku obok zaczęli się nam przyglądać z ciekawością.
- Słuchaj mała – powiedziałem do niej cicho, biorąc ją za ramię – nie możesz tak po prostu wyjść bez zapłacenia rachunku. Chodźmy do mojego biura! Popchnąłem ją lekko w kierunku przejścia służbowego.
- Zostaw mnie! – próbowała się wyrwać. Za chwilę znaleźliśmy się w kantorku.
- Co mi zrobisz? – powiedziała z wyzywającą miną – może zadzwonisz po policję?
- To dobry pomysł – odparłem, podnosząc słuchawkę. Zaniepokoiła się.
- Poczekaj – powiedziała w końcu – nie chcę, żeby mnie odwieźli z powrotem do ojca!
- Uciekłaś z domu? – zapytałem, odkładając słuchawkę.
Kiwnęła głową.
- Dlaczego?
- Nie twoja sprawa!
- Dobrze, zacznijmy od początku. Jak ci na imię?
- A tobie?
- Łukasz. A więc?
- Alina... – odpowiedziała, nerwowo poprawiając włosy.
- Alina, słuchaj - powiedzmy, że cię stąd zaraz wypuszczę... Dokąd pójdziesz?
- Mogę iść do ciebie, chcesz?
Żal mi się jej zrobiło. Musiała oglądać dużo kiepskich filmów, ale niewiele jeszcze wiedziała o prawdziwym życiu.
- Dobrze – odparłem – chodź, idziemy!
Zawahała się, chyba nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Nadrabiając miną, powiedziała:
- Gdzie mieszkasz?
- Zobaczysz... Wziąłem ją za rękę i wyszliśmy na parking.
Alina stała na środku pokoju, ciekawie rozglądając się dookoła.
- Nawet ładnie tu u ciebie. Mogę zostać na noc? Będę spała tu, na kanapie. Daj mi tylko jakiś koc!
Nie czekając na odpowiedź zdjęła koszulkę i zaczęła rozpinać stanik.
- Chodź tu wariatko! – pociągnąłem ją w stronę łazienki – mama ci nie mówiła, żeby myć się przed spaniem? Jazda pod prysznic, tu masz ręcznik, a ja poszukam ci czegoś do ubrania.
- A więc zgadzasz się, żebym została? – po raz pierwszy uśmiechnęła się do mnie. Dzięki...
Wepchnąłem ją do środka i zamknąłem drzwi, a potem wróciłem do pokoju i usiadłem na kanapie. Podniosłem słuchawkę i wykręciłem numer zapisany na kartce.
- Słucham? – usłyszałem męski głos.
Przedstawiłem się i powiedziałem, że dzwonię w sprawie rachunku z restauracji. Facet z drugiej strony był wyraźnie zirytowany.
- Dobrze, niech pan przyśle rachunek, zapłacę. I niech pan więcej nie obsługuje mojej córki, w domu ma wszystko, czego chce. Jej sprawa, że woli się włóczyć się po knajpach... Odłożył słuchawkę.
Ciekawa rodzinka – pomyślałem – nawet się nie zainteresował, gdzie podziewa się jego córka...
Za chwilę Alina wyszła z łazienki owinięta w ręcznik. Wyglądała ślicznie: jasne włosy, teraz wysuszone i uczesane spadały lekko falą na ramiona, dodając uroku pogodnej twarzy. Do tego kształtne biodra i wspaniałe, smukłe nogi.... Aż dech mi zaparło.
Wstałem i otworzyłem szafę.
- Masz, załóż to – rzuciłem w jej kierunku moją piżamę.
W odpowiedzi rozwinęła ręcznik i naga schyliła się po spodnie. Teraz dopiero było na co popatrzeć! Pachwiny miała starannie wygolone, ani jeden włosek nie zasłaniał ciemnoróżowej szparki. Zgrabne, dziewczęce piersi kołysały się w rytm jej ruchów, a brązowe sutki uniosły się do góry. Zrobiło mi się gorąco, i z trudem opanowałem się, żeby jej nie wziąć w ramiona. Tymczasem Alina nie śpiesząc się zakładała spodnie, skacząc na jednej nodze, zadowolona z
wrażenia jakie na mnie zrobiła. Nogawki były za długie, musiała je podwinąć... Potem założyła górę ale nie zapięła się, mogłem dobrze widzieć jej piersi i brzuch.
- Jesteś głodna? – zapytałem, pokazując, żeby usiadła na krześle.
- Nie. Ale chce mi się pić. Masz mleko?
Dałem jej pełną szklankę. Wypiła i odstawiła szklankę na stolik. Popatrzyłem na nią i wybuchnąłem śmiechem.
- Dziecko się pobrudziło – powiedziałem, podając jej chusteczkę. Zupełnie, jak w reklamie mleka!
Alina wstała, przejrzała się w lustrze wiszącym na ścianie i szybko otarła usta.
- Łukasz, podobam ci się? – zapytała odwracając się do mnie i robiąc słodką minkę.
- Co ci przychodzi do głowy, przecież mógłbym być twoim ojcem!
- Ale nie jesteś. No powiedz...
- Idź już spać, jutro zawiozę cię do domu.
Posłusznie wsunęła się pod koc. Zgasiłem światło i wyszedłem z pokoju.
- Możesz mnie zawieźć, ale ja i tak tu wrócę – usłyszałem.
Po ciepłej kąpieli wszedłem do sypialni. Zdjąłem szlafrok i w samych spodenkach położyłem do łóżka. Za chwilę rozległo się pukanie.
- Łukasz, mogę wejść?
- Czego chciałaś? – zapytałem niegrzecznie.
- Myślałam, że przyjdziesz do mnie. Mogę z tobą spać?
- Zwariowałaś? Nie mam zamiaru uwodzić nieletnich dziewczynek. Wynoś się!
- Pozwól mi zostać, będę grzeczna... Chcę tylko spać, nic więcej.
- Nie wierzę...
- Zaraz się przekonasz!
Szybko się rozebrała i pomimo moich protestów wskoczyła pod kołdrę. Poczułem delikatny dotyk gładkiej skóry i ciepło jej ciała... Przytuliła się do mnie i szepnęła:
- Widzisz? Ja nie kłamię.
Na samą myśl, że słodka, młodziutka cipka jest o wyciągnięcie ręki ogarnęło mnie niesamowite podniecenie. Czułem, jak mój członek rośnie i twardnieje – bałem się, że jeżeli zacznie mnie tam dotykać, to nie zapanuję nad sobą. Nic takiego się jednak nie stało.
- Łukasz, opowiedz mi coś o sobie. Jesteś zupełnie inny, niż faceci których do tej pory spotykałam. Oni tylko chcieli się pieprzyć ze mną...
- Opowiem ci bajkę na dobranoc – powiedziałem, starając się zapanować nad swoim głosem.
- Dobrze!
Ułożyła się wygodnie, oparła głowę na mojej piersi i nastawiła uszu. Po kilku minutach bajdurzenia zasnęła, trzymając mnie kurczowo za rękę.


Rano, tak jak obiecałem odwiozłem małą do domu. Była wyraźnie rozczarowana, ale nie mówiła nic.
- Do zobaczenia – powiedziała, całując mnie na pożegnanie. Po chwili zniknęła za metalową furtką.
W restauracji, jak każdej soboty było dużo klientów i do domu dotarłem dopiero po dziesiątej.
Na podłodze, pod drzwiami mojego mieszkania siedziała Alina.
- Obiecałam, że wrócę – uśmiechnęła się widząc mnie wchodzącego na schody – nie gniewasz się?
- Proszę, wejdź – wpuściłem ja do środka – długo czekasz?
- Od szóstej.
Objąłem ją i pocałowałem. Zawisła mi na szyi, domagając się dalszych pocałunków.
- Widzę, że nie dajesz za wygraną!
- Byłeś dla mnie taki dobry. Właśnie za to cię kocham...
- Alina, to nie takie proste, jak myślisz!
- Chcę być z tobą! Czy to nie wystarczy? Gładziła mnie po włosach i całowała coraz namiętniej.
Czułem jej gorący oddech i lekkie drżenie jej ciała... Tym razem ona zaprowadziła mnie do łazienki. Odkręciła wodę i rozebrała mnie, a potem sama zrzuciła sukienkę i nadzy weszliśmy pod prysznic. Silny strumień wody uderzał o nasze ciała, rozgrzewał nas i pieścił. Gładziłem piersi i brzuch dziewczyny, podniecony coraz bardziej widokiem jej ciała. Alina wspinała się na palce żeby dosięgnąć moich ust, a jej ręce błądziły po moich ramionach, plecach i
pośladkach. W końcu wzięła wielką gąbkę i namydliła mnie, szorując dokładnie każdy zakątek mojego ciała. To było cudowne! Kiedy poczułem, że jej palce otuliły mojego nabrzmiałego członka myślałem, że oszaleję z rozkoszy. Zrewanżowałem się natychmiast łaskocząc ręką jej rozchyloną szparkę. Jęczała cicho, kiedy pieściłem ją namydloną gąbką.
Potem spłukaliśmy pianę i mokrzy pobiegliśmy do pokoju. Rzuciłem się na fotel, a Alina usiadła mi na kolanach obejmując mnie za szyję. Wtuliłem twarz w jej piersi, lekko chwytając wargami twarde czubki. Dziewczyna uniosła się nieco, zatrzymała na moment i czując członka tuż swojej dziurce powoli opuściła się na dół. Krzyknęła z rozkoszy, kiedy zagłębiłem się w niej i ugryzła mnie w ramię. Wysunąłem biodra do przodu, Alina poprawiła się niczym jeździec w siodle i zaczęła poruszać pupą. Jej jamka była śliska i gorąca, na przemian otwierała się i kurczyła tak, że za każdym razem zdawało mi się że wchodzę w nią po raz pierwszy. Wkrótce mała przyśpieszyła, jej ruchy stawały się
silniejsze i bardziej gwałtowne. Z trudem chwytała powietrze, a jej oczy patrzyły na mnie nieprzytomnie – szybko osiągała ostatni etap naszej szalonej podróży.
Zdecydowałem, że nadeszła pora na zmianę ról. Zatrzymałem rozpędzoną amazonkę, pomogłem jej wstać a potem położyć się na miękkim dywanie. Uśmiechnęła się radośnie, zarzuciła mi nogi na ramiona i pochłonęła mnie całego. Jej piersi falowały w rytm moich uderzeń, chcąc mnie czuć bliżej oparła ręce o podłogę i wysoko uniosła biodra. Wtedy przyklęknąłem, podłożyłem splecione ręce pod jej pupę i podniosłem ją do góry tak, że ledwie dotykała głową dywanu. Krzyczała głośno kiedy penetrowałem jej norkę, coraz bliższa spełnienia...
Poczułem wzbierającą we mnie siłę, uderzałem coraz mocniej aż w końcu wystrzeliłem w niej gorącą lawą, doprowadzając ją do wybuchu.
Upadliśmy na dywan, nakryłem ją swoim ciałem, a ona, wstrząsana orgazmem, owinęła mnie nogami. Jej młode ciało drżało całe, otworzyła szeroko oczy i zaczęła mnie całować. Kiedy wróciliśmy na ziemię, Alina szepnęła:
- Nigdy nie czułam czegoś tak wspaniałego... naprawdę.
Później, kiedy leżeliśmy obok siebie, mała zaczęła się bawić moimi włosami i lekko chwytała mnie zębami za uszy, a w końcu sięgnęła mojego rozbójnika pieszcząc go intensywnie, aż znów zrobił się twardy.
- Zrobimy to jeszcze raz? Proszę...
Leżąc na boku oparła jedną nogę o moje biodro, przysunęła się bliżej i przewróciwszy mnie na plecy usiadła na mnie okrakiem. Za chwile galopowała na złamanie karku, śmiejąc się i piszcząc z rozkoszy, aż znów napełniłem ją sobą i razem odpłynęliśmy daleko...
Potem, kiedy leżeliśmy obok siebie odpoczywając, Alina powiedziała:
- Zostanę tu u ciebie, chcesz? Będzie nam dobrze razem...
- Zastanów się, jestem dla ciebie za stary! Poza tym – co powie na to twój ojciec?
Dziewczyna zsunęła się niżej i zaczęła pieścić mojego „malucha”.
- Ojciec tylko się ucieszy – odpowiedziała – i nie myślę, żebyś był taki stary, zresztą sam zobacz! Roześmiała się pokazując na mojego członka, który pod jej ręką znów zrobił się twardy.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 5041 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5956 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5847 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 18:00
Witam mam 20 lat, i tak dla odmiany opowiem wam historię która zdarzyła mi się naprawdę. Miałem wtedy 18 lat, mieszkam w domu z praktycznie cała rodziną w osobnych mieszkaniach. Mieszkają tam również moje 2 kuzynki, jedna miała wtedy lat 15, druga 16. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt, często ze sobą rozmawialiśmy, wychodziliśmy na miasto itd. Jeśli patrzeć na to z innej strony to moje kuzynki nie grzeszyły urodą jedna jak i druga przeżywały bujny rozkwit, tak więc...