Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1696)
Anal (3190)
Anime (599)
Azjatki (658)
BDSM (318)
Bikini (332)
Bisex (21)
Blondynki (2101)
Brunetki (1193)
Ciąża (53)
Creampie (348)
Dojrzałe (569)
Faceci (62)
Fetysze (1445)
Fisting (102)
Geje (236)
Głębokie Gardło (397)
Hardcore (6089)
Interracial (714)
Laski (1947)
Latynoski (374)
Lesbijki (1069)
Mamuśki (1448)
Murzynki (591)
Nastolatki (3758)
Oral (5366)
Orgie (374)
Owłosione (389)
Pissing (72)
Polskie (144)
Pończochy (1203)
Połykanie (331)
Puszyste (470)
Rajstopy (145)
Rude (711)
Sex Grupowy (1841)
Shemale (190)
Squirting (116)
Stare (121)
Stopy (127)
Wielkie Cycki (3000)
Wielkie Kutasy (301)
Wysokie Obcasy (981)
Wytryski (5875)
Zabawki (1770)
Znane (195)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Pierwszy raz
Pierwszy raz
Dodano: 06.05.2008 09:02
Przez: Sylwunia
To było kilka dni temu. Poznałam Piotra na czacie, sprawiał wrażenie miłego, zrównoważonego mężczyzny. Nie był nachalny, choć nie ukrywał, że chciałby się spotkać. Ja miałam 25 lat i byłam wciąż dziewicą, jeśli chodzi o mężczyzn, ale wiedziałam, że TO się musi w końcu zdarzyć. Samotne przebieranie się i oglądanie pornosów przestało mi wystarczać. Paulina coraz bardziej desperacko domagała się prawdziwego mężczyzny. Po kilku tygodniach rozglądania się na branżowych czatach i forach poznałam Piotra i zdecydowałam, że to będzie On.

Miał 50 lat, na zdjęciu wyglądał na przystojnego, dobrze zbudowanego faceta. Mówił, że bardzo mu się podobam i że jedno z moich zdjeć, które mu wysłałam, ustawił jako tapetę na swoim komputerze. Wiedział, jak lubię się ubierać i to też, jak twierdził, bardzo mu się podobało.
W końcu umówiliśmy się w jego mieszkaniu w centrum. Zabrałam do plecaka wszystkie potrzebne rzeczy i zamówiłam taksówkę. Byłam tak podniecona i jednocześnie przestraszona tym co robię, że serce waliło mi jak młot. Kiedy siedziałam w taksówce, ze trzy razy chciałam się rozmyslić i zawrócić, jednak siła przepełniającego mnie podniecenia sprawiła, że nie zrobiłam tego.

Wreszcie, mdlejąc prawie ze strachu, nacisnęłam dzwonek przy drzwiach do luksusowego apartamentu.
Otworzył mi On - uśmiechnięty, wysoki, mocno zbudowany facet, ubrany w dżinsy i koszulę.
- Proszę, wejdź, już nie mogłem się doczekać - powiedział. - Chcesz się czegoś napić, czy wolisz od razu pójść do łazienki i się przygotować?
- To ja może od razu się przebiorę, w końcu umówiłeś się z Pauliną... - wydukałam, siląc się na żart.
- Jasne, łazienka jest w korytarzu po prawej, nie spiesz się, ja tymczasem przygotuję drinki - zaproponował - no i nie denerwuj się tak, wszystko będzie dobrze!

Szybko poszłam do łazienki i zamknęłam za sobą drzwi. Pomyślałam, że teraz już nie ma odwrotu i ta myśl jakoś mnie uspokoiła. Szybko rozebrałam się do naga i wypakowałam zawartość mojego plecaka. Wskoczyłam pod prysznic, umyłam się i za chwilę byłam gotowa do przemiany w Paulinkę. Moje ciało było gładkie, zbędne męskie owłosienie starannie usunęłam jeszcze w domu przed wyjazdem. Zaczęłam od starannego makijażu. Umalowałam się dość mocno, ale nie wyzywająco, no, może poza błyszczącą czerwona szminką.

Zaczęłam się ubierać. Najpierw założyłam śliczny, jedwabny, ciemnoniebieski pasek do pończoch wykończony delikatna koronką. Delikatnie wciągnęłam cieniutkie, czarne pończoszki i przypięłam je klamerkami do pasa. Dopiero na to założyłam satynowe niebieskie majteczki. Do tego stanik od kompletu, który wypełniłam silikonowymi implantami w rozmiarze C. Spojrzałam w lustro - wyglądałam naprawdę sexi. Jeszcze peruka - blond proste włosy do ramion. Żeby dopełnić obrazu całości założyłam jeszcze czarną spódniczkę, nie za krótką, kończącą się przed kolanami.

Została tylko bluzka i byłam gotowa. Sięgnęłam więc po moją ulubioną kremową, satynową bluzkę i włożyłam ją. Bluzeczka miała długie, wywijane mankiety zapinane na trzy guziczki i śliczny, duży kołnierzyk na wysokiej stójce, zapinany na dwa guziczki. Zapięłam ją pod samą szyję, tak jak lubię najbardziej. Bluzka była szyta na miarę, więc błyszcząca satyna pięknie układała się na moim "udawanym" biuście, a kołnierzyk, choć dość obcisły, nie był za ciasny. Jeszcze raz spojrzałam w lustro i moim oczom ukazała się Paulina w swoim najlepszym wydaniu.

Kiedy pomyślałam, że za chwilę zobaczy mnie prawdziwy mężczyzna, ugięły się pode mną nogi. Jeszcze nigdy nikt mnie nie widział w w damskich ciuszkach, a teraz miało się to stać. To i nie tylko to. Wzięłam głeboki oddech i drżącymi rękami otworzyłam drzwi. Kilka kroków korytarzem i stanęłam w progu salonu.

Piotr wstał na mój widok i wyglądał, jakby go zatkało z wrażenia.
- Coś nie tak? - wydusiłam z siebie przestraszona, że wybuchnie śmiechem albo powie, że nie tak to sobie wyobrażał.
- Ależ nie, jesteś taka śliczna, Paulinko, po prostu nie wiem co powiedzieć...
Zadrżałam na dźwięk tego imienia. Jeszcze nigdy nikt się do mnie tak nie wrócił. To było cudowne!

Podszedł do mnie powoli i delikatnie objął w pasie. Zbliżył się do mnie i poczułam jego usta na swoich. Zakręciło mi się w głowie i rozchyliłam wargi. Jego język wsunął się we mnie, spotkał się z moim i zaczęliśmy się lizać namiętnie. Przylgnął do mnie całym ciałem, czułam jego ręce błądzące po moich plecach przez chłodny, śliski materiał mojej bluzki. Kiedy oderwał się na chwilę od moich ust, wyszeptał:
- Chcę się z tobą kochać, Paulinko... tak bardzo cię chcę...
- Ja też, - odpowiedziałam - ale wiesz, że nigdy tego nie robiłam...
- Nie bój się - szeptał mi do ucha, wsuwając dłonie pod moją spódniczkę i pieszcząc moje pośladki przez delikatny materiał majteczek - wszystkiego powoli cię nauczę. Będziemy robić tylko to, czego ty będziesz chciała...

Ja już wiedziałam, czego chcę. Wszystkie moje opory i wątpliwości zniknęły, liczyło się już tylko pożądanie. Chciałam być jego dziewczyną, wiedziałam, że zrobię wszystko, czego będzie chciał.

Osunęłam się powoli na kolana i z twarzą na wysokości jego rozporka zaczęłam rozpinać jego spodnie. Działałam jak w transie, marząc tylko o tym, by poczuć w ustach jego męskość. Opuściłam w dół jego spodnie razem z bokserkami i wtedy tuż przed moimi oczami wyprężył się jego wielki, sterczący członek. Spodziewałam
się, że będzie duży (pochwalił się wcześniej, że ma 23 centymetry), ale nie wiedziałam, że będzie taki gruby.

Przestraszyłam się, że nie zmieści mi się w buzi, nie mówiąc już o mojej dziewiczej pupie... Wzięłam go do ręki i objęłam ustami jego główkę. Moje nozdrza wypełnił mocny zapach mężczyzny. Podniosłam oczy i spojrzałam w górę. Miał półprzymknięte oczy i oddychał głęboko. Ciągle patrząc mu w oczy zaczęłam brać go do buzi coraz głębiej.

- O tak, Paulina, taaak... - mruczał z rozkoszy. Wysunęłam go trochę i za chwilę wsunęłam z powrotem. Wtedy on delikatnie zaczął poruszać biodrami w tył i w przód. Przejął inicjatywę, teraz wyglądało to tak, jakby ruchał mnie w usta. Był tak podniecony, że wystarczyło pięć ruchów i poczułam jak ogromny ładunek spermy trysnął mi wprost do buzi. Potem następny i jeszcze następny. Próbowałam wszystko połykać, ale było tego za dużo. Wyjął więc swojego ciągle tryskającego w spazmach kutasa z moich ust i reszta wylądowała na mojej buzi.Nigdy nie myślałam, że to może być tak wspaniałe uczucie...

- O Boże... jęknął Piotr po dłuższej chwili - to było wspaniałe... Hej, kochanie, naprawdę nigdy tego nie robiłaś? - uśmiechnął się.
- Naprawdę... - powiedziałam - ale to się od teraz całkowicie zmieni... Może w takim razie poprawię makijaż i wypijemy te drinki - zaproponowałam.
- Jasne - odparł - ale wracaj szybko...

Poszłam do łazienki, starłam z twarzy jego spermę, podmalowałam trochę usta, poprawiłam kołnierzyk bluzki i spódniczkę, i szybko wróciłam do pokoju. Teraz uczucie lęku zniknęło całkowicie, czułam się piękna, pożądana i bardzo, bardzo podniecona.
Wróciłam do pokoju. On był już ubrany i z uśmiechem podał mi szklaneczkę. Usiedliśmy obok siebie na sofie i sączyliśmy alkohol. On czule gładził mnie po dłoni i zapytał:
- Myślisz, Paulinko, że jesteś gotowa na coś więcej dzisiaj? Pamiętaj, że ja cię nie ponaglam, to w końcu ma być twój pierwszy raz. Chcę, żebyś była pewna, że tego chcesz, kochanie.
- Chcę. Bardzo, bardzo chcę - szepnęłam mu do ucha - chcę być dzisiaj twoja, chcę ci dać rozkosz jak tylko będziesz chciał.
- To chodźmy do sypialni, tam będzie nam wygodniej. Wyglądasz tak pięknie, tak niewinnie a jednoczesnie podniecająco, nie mogę już czekać...

Wstaliśmy, wziął mnie za rękę i zaprowadził do sypialni. Stało tam ogromne łóżko, szafka nocna, a na niej paczka prezerwatyw i duża butelka z napisem "anal lube". Kolana się pode mną ugięły, kiedy to zobaczyłam. On stanął za mną, objął mnie od tyłu i przycisnął do siebie. Poczułam na pupie, że jego wielki fiut znów jest gotowy
do działania.
- Chcesz, żebym cię rozebrał, czy wolisz zostać tak? - zapytał mnie szeptem na ucho.
- Nie rozbieraj mnie jeszcze, zawsze chciałam zrobić to tak, wiesz, z zadartą spódniczką tylko... - odpowiedziałam.
- To dobrze, ja też tak lubię - szepnął - połóż się i poczekaj chwilkę...

Położyłam się na plecach, a Piotr tymczasem szybko się rozebrał. Kiedy był już nagi obok mnie, wsunął mi ręce pod spódnicę. Podwinął mi ją na biodra, a potem wprawnie pomógł mi zdjąć majtki. Kiedy tak leżałam całkowicie ubrana, zapięta pod szyją, ale z zadartą spódniczką i bez majteczek, w samych tylko pończoszkach na pasku, w skroniach pulsowała mi tylko jedna myśl - chcę tego tu i teraz! Przez mgłę podniecenia usłyszałam jego głos:
- Podnieś trochę pupę, Paulinko.
Kiedy to zrobiłam, wsunął mi pod biodra zwiniętą poduszkę.
- Tak nam będzie wygodniej - powiedział - a teraz rozchyl nogi, kochanie.

Kiedy rozchyliłam uda, on uklęknął między nimi i sięgnął po butlę z lubrykantem. Wycisnął na dłoń dużą porcję i powiedział:
- Teraz postaraj się rozluźnić, całkowicie zrelaksować. Postaraj się nie bronić, będę bardzo ostrożny. Rozchyl pośladki.
Sięgnęłam dłońmi do moich pośladków i rozsunęłam je trochę tak, by mój facet miał łatwiejszy dostęp do mojej ciasnej dziurki.
I wreszcie, wreszcie poczułam jak zaczyna powoli wmasowywać żel w moją pupę. Delikatnie mnie pieścił, aż poczułam, że jeden palec próbuje wsunąć się do środka. Odruchowo zacisnęłam zwieracz, aż usłyszałam jego głos.
- Spokojnie, kochanie, rozluźnij ją... Spróbuj mnie wpuścić....

Rozluźniłam mięśnie, a on momentalnie skorzystał z okazji i wsunął mi palec w odbyt. Krzyknęłam, ale właściwie nie bolało. On wyciągnął palec, ale nie do końca, i wsunął go znowu.
- Grzeczna dziewczynka - wyszeptał nachylając się nade mną i pocałował mnie w usta - grzeczna Paulinka.

Cały czas masował mi pupę nie wyjmując palca ze środka. Zaczęło mi się to bardzo podobać. Rozchyliłam pośladki jeszcze mocniej, a wtedy on drugą ręką wycisnął z butelki jeszcze jedną, obfitą porcję żelu i zaczął się wciskać drugim palcem. Zabolało, ale znów rozluźniłam wejście do swojej dziurki i udało się, teraz delikatnie ruchał mnie dwoma palcami.

- Jeszcze jeden i będziesz gotowa, kochanie. Chcesz, żebym to zrobił? No powiedz, chcesz?
- Chcę, chcę, - jęczałam pomiędzy jego rytmicznymi pieszczotami - proszę, zrób mi to...

Poczułam, trzeci palec i zawyłam z bólu, kiedy wepchnął go, pokonując kolejną próbę obrony mojego dziewictwa. Miałam w sobie trzy palce, on bardzo delikatnie nimi poruszał tam i z powrotem, leżąc na mnie i liżąc moje ucho. Byłam bliska utraty przytomności z podniecenia i rodzącej się, nieznanej wcześniej rozkoszy.

- O Boże, wsadź mi go proszę! Chcę żebyś mnie wziął, ruchał, gwałcił! Proszę!!! - jęczałam w amoku.
- Dobrze, kochanie.

Powoli wysunął ze mnie palce. Leżałam, ciężko oddychając i patrzyłam, jak Piotr wprawnym ruchem założył prezerwatywę na swojego ogromnego, wyprężonego członka, a potem nasmarował go dużą ilością żelu.

- Połóż mi nogi na ramionach, Paulinko - powiedział, uklęknąwszy między moimi nogami.

Zrobiłam to, a on nachylił się nade mną i dłonią naprowadził czubek swojego wielkiego kutasa i oparł go o mój odbyt.
- Spokojnie, maleńka - szepnął mi do ucha - rozluźnij się.

Poczułam, jak jego członek napiera coraz mocniej na moją dziurkę. Wreszcie TO się stało - Moja szparka poddała się i wielka główka jego członka wbiła się we mnie. Zrobiło mi się ciemno przed oczami, nie wiem, z bólu czy podniecenia. Zatrzymał się na chwilę, ale zaraz potem poczułam, że wciska się głębiej. Powoli, centymetr po centymetrze. Po chwili wycofał się trochę, by zaraz naprzeć jeszcze mocniej. On powtórzył to kilka razy, za każdym razem wchodząc w moją pupę głębiej i głębiej. Wyłam, wrzeszczałam, jęczałam i było mi tak dobrze, że żadne słowa tego nie opiszą. Wreszcie zatrzymał się na chwilę i powiedział:
- Jestem cały w tobie, Paulinko. Właśnie stałaś się kobietą....
- Tak, Piotr, jestem twoją kobietą.. - dyszałam - proszę, kochaj mnie...

Czułam jednocześnie szczęście, niewysłowioną rozkosz i ból, jakby ktoś rozrywał mnie na pół, kiedy tak nabita na jego pal marzyłam tylko o jednym - żeby to się nigdy nie skończyło. Tymczasem on wycofał się i wbił się we mnie jeszcze raz do końca. I jeszcze raz. Coraz szybciej. Po chwili ruchał mnie już mocno i zdecydowanie, do samego końca. Odpłynęłam.
Jego ruchy stawały się coraz szybsze i bardziej zdecydowane, kochał mnie teraz bez litości coraz mocniej i coraz szybciej. Wreszcie poczułam jego wytrysk, i jak ogromne ilości jego spermy zatrzymują się na ściankach gumki i ja w tym momencie się spuściłam, mimo że ani ja, ani Piotr nie dotknęliśmy mojego fiutka. To była rozkosz, która pozbawiła mnie przytomności na parę minut, Kiedy się ocknęłam, leżałam w łóżku, a Piotr powoli rozpinał mi bluzkę.

- Chyba ci się podobało... - zagaił - masz jakąś koszulkę nocną?
- Mam, kochanie. I chętnie zostanę u ciebie... W końcu mamy do rana jeszcze mnóstwo czasu...
Komentarze (1)
Strony: 1
ralff24
10.06.2010 21:59
super opowiadanko skad bierzesz takie ciekawe szczegoly moze masz cos wspolnego z paulinka

Podobne opowiadania
Śr. 0 z 0, 5773 wyświetleń
Dodano: 14.01.2012 14:00
Tego dnia spotkanie z Panią wypadło akurat w dniu ważnego spotkania w pracy. Wiedziałem, że nie zdążę wrócić do domu się odpowiednio przygotować, ale miałem nadzieję, że Pani będzie wyrozumiała. Lubiła gdy na spotkania z nią przychodziłem bez względu na porę roku w minimalnej ilości odzieży. Uprzedziłem Panią smsem, że tym razem mogę mieć z tym problem. Dostałem odpowiedź, żebym się nie martwił i jak tylko będę mógł się zjawić uprzedził ją o tym i czekał...
Śr. 1.00 z 1, 6568 wyświetleń
Dodano: 14.01.2012 07:00
Hej jestem Ania i jestem niestety obojnakiem. Nikt o tym nie wiedział z szkoły i z przyjaciół to wszystko stało się gdy miałam 15 lat wtedy też nie wiedziałam, że moja najlepsza przyjaciółka Ola( która też miał 15 lat) jest lesbijką, ale nie w tym rzecz...... Wszystko zaczęło gdy poszłyśmy razem do kina. Myślałam że to będzie przyjacielskie wyjście ale się pomyliłam. Weszłyśmy na sale kinową nikogo nie było więc usiadłyśmy gdzie chciałyśmy i zaczął się film...
Śr. 0 z 0, 6706 wyświetleń
Dodano: 07.06.2011 14:03
Majowe popołudnie,wracam z pracy, mam do przejechania jeszcze jakieś 30 km.Za 2 km będzie parking na którym wypije piwo. Mogę to zrobić,jestem znany przez Policję.Ostatecznie,czasami,dla nich,pracuję.Gówno mi zrobią, najwyżej odwiozą urżniętego do domu.Kiedyś miałem tyle instynktu samozachowawczego, że zadzwoniłem na Komisariat i poprosiłem dyżurnego o radiowóz. Noc przespałem w areszcie, samochód był zabezpieczony.Nawet dostałem podwójne materace i takiż sam koc. -Jakieś...