Opowiem wam jedną z moich przygód z pewnym szefem firmy. Było to pełne wyrafinowanego seksu przeżycie, a wszystko zaczęło się tak...
Poznaliśmy się na serwisie randkowym, przypadliśmy sobie do gustu i postanowiliśmy się jak najszybciej spotkać. Szczegóły spotkania omówiliśmy przez telefon. Niecierpliwie, czekałem na dzień, kiedy się poznamy w realu.
Aż w końcu nadszedł ten dzień.
Nie zapomnę tego podniecenia, gdy otworzyłem drzwi hotelowego pokoju, naszego dyskretnego miejsca spotkania. Po wejściu moim oczom ukazał się silnie zbudowany mężczyzna o wygolonej głowie. Ubrany był w gustowny czarny garnitur, jego skóra była opalona, a mocne rysy twarzy oddawały jego charyzmę. Bez pośpiechu dopił swoje wino, dokładnie mnie obejrzał, po czym ręką wskazał na łazienkę.
- Przebierz się.
Bez słowa udałem się do łazienki. Rozebrałem do naga, w lustrze obejrzałem swoje wydepilowane ciało. Było ono zbudowane kobieco, nie było chuderlawe i zniewieściałe, miało krągłe kobiece kształty, po prostu było zbudowane na wzór kobiety. Zacząłem zakładać ciuszki, które czekały na mnie w łazience.
Jakie miały być, dokładnie ustaliliśmy wcześniej. I tak zacząłem od czarnych skórzanych majteczek, ściśle opinały moje pośladki i fiutka. Potem przyszła kolej na czarne pończochy na podwiązkach, krótką, obcisłą, czarną mini, czarny biustonosz, a na koniec rozpinana bluzeczka tegoż samego koloru, co reszta. Potem czas na szybki makijaż i dodatki - przyklejane długie paznokcie, klipsy, a na szyję kocia obroża. Poprawiłem skórzane kozaczki, założyłem perukę - długie czarne proste włosy, rzuciłem ostatnie spojrzenie w lustro i z bijącym sercem wyszedłem.
Czułem jak pożera mnie wzrokiem, musiał być bardzo zadowolony z tego, co ogląda.
- Teraz jesteś moją dziewczynką. Robisz, co mówię, rozumiesz?
- Tak.
- Pokaż mi dupcię.
Podwinęłam spódniczkę i opuściłam majteczki. Poczułam jego ręce na moich pośladkach, masował je i ściskał mocno. Nagle poczułam jak jego palec wdziera się w moją dziurkę, wiercił nim głęboko. Po czym wyciągnął i dał mi do wylizania. Po raz pierwszy poczułam smak swojej dupki i nie po raz ostatni. Wziął leżące na sofie kulki gejszy i zaczął wciskać mi do dziurki, jedną po drugiej.
- Lubisz to, co nie?
- Achhhhh. .. Tak.
Czułam jak mnie wypełniają. Po włożeniu ostatniej kazał mi się poprawić i rzekł.
- A teraz wychodzimy na miasto.
W przedpokoju czekało na mnie futro, nie zdążyłam go jednak założyć, gdy przyparł mnie do ściany poderwał spódniczkę i odciągnął majteczki.
Czułam na karku jego ciężki oddech.
- Oż, ty suczko ty, jesteś taka sexy, że nie mogę wytrzymać, ale mam coś dla ciebie.
Wyciągnął swoją pałkę i zwalił ją na mój tyłeczek. Kiedy miał trysnąć, wsadził fiuta w majteczki. Poczułam jak moje majteczki zalewa jego gorąca sperma, a było jej naprawdę dużo. Potem wyciągnął swój sprzęt i zasunął mi miniówę z powrotem, i dał mocnego klapsa. Teraz jego sperma rozeszła się po całych moich pośladkach.
- Już lepiej chodźmy.
Drogę na taksówkę wybrał specjalnie dość długą. Przy każdym kroku czułam kuleczki w mojej dziurce, oraz lepkość jego spermy w majteczkach. Spod moich przyciemnianych okularów widziałam ciekawskie spojrzenia ludzi. W końcu doszliśmy do postoju, po wejściu do taksówki rzekł.
- Zabiorę cię w bardzo ciekawe miejsce.
Po jakimś czasie dojechaliśmy na miejsce. Był to kameralny klub dla amatorów mocnych wrażeń, takich jak my. Po wejściu do środka dosiedliśmy się do stolika, przy którym siedziało dwóch mężczyzn.
- Oto mój nowy nabytek. Rzekł mój Pan.
Dwójka mężczyzn obejrzała mnie teraz dokładnie.
- Fajna sunia. Co koteczku, pewnie chciałabyś, żebyśmy zruchali ci dupsko.
Zaczerwieniłam się, nie mogłam ukryć, że pragnę tego, co powiedział.
- Ale najpierw musisz nam pokazać, jaką suczką jesteś. Widzisz tego kolesia przy barku? Wskazał na barczystego mężczyznę sączącego drinka. Chcę jego spermy w tym kieliszku.
Trochę mnie to zszokowało, ale nie mogłam odmówić. Powoli wstałam i podeszłam do nieznajomego mężczyzny. Bezceremonialnie rzekłam:
- Chcę twojego kutasa w moich ustach.
Zrobił zdziwioną minę, po czym uśmiechnął się wymownie i rzekł:
- Ho ho ho... Lubię takie napalone kurewki, chodźmy kotku.
Weszliśmy do toalety. Po drodze czułam jak mój pan odprowadza mnie wzrokiem.
Po wejściu rozpiął spodnie, wyciągnął swoją grubą pałkę i usiadł na
sedesie.
- Pragniesz mojego kutasa? Pokaż jak bardzo, wielb go suko.
Byłam u szczytu podniecenia, wyciągnęłam swojego fiutka i szybko zwaliłam na jego maczugę. Moja cieplutka sperma zalała jego pałę. Uklękłam przed nim i zaczęłam go czyścić. Zlizywałam swoją własną spermę z jego wielkiego kutasa, to uczucie było oszałamiające. Kiedy skończyłam, stanął nade mną w rozkroku i zaczął smagać mnie po twarzy swoją twardą pałą. Czułam jego kutasa na całej mojej twarzy.
- Masz piękne usta, idealnie pasujące do mojego chuja.
Szybkim ruchem wpakował mi swojego wielkiego kutasa w usta. Zaczęłam go ssać z namiętnością.
- Patrz mi w oczy jak mi obciągasz suko!! O, właśnie tak uwielbiam, kiedy to robicie. A teraz wyrucham ci ten twój pyszczek.
Głowę miałam opartą o ścianę, chwycił ją obiema rękoma i wsadził mi chuja, aż po jądra. Zaczęłam się dławić jego kutasem. On jednak nie przestawał mi go wsuwać w moje usta.
- Gag... glaaaaa gaaaaa !!!...aggggg......grrrrrr...
- Jak ci się podoba dziwko, wiem że to lubisz.
Teraz przyśpieszył. Dosłownie wypierdolił moje usta jak ciasną pizdeczkę. Jego fiut wypełniał całe moje usta. Poddałam się temu, co się działo, poddałam się temu szalonemu podnieceniu. Pamiętam tylko jak kolejne fale ciepłego słonawego płynu wypełniły moje usta. Po skończonej robocie wyszedł bez słowa, a ja jeszcze chwilę dochodziłam do siebie. Podeszłam do stolika, nachyliłam się i wyplułam do kieliszka zawartość
moich ust.
- Dobra suczka!
W nagrodę dostałam siarczystego klapsa w pupkę.
- To teraz skoczymy na górę, nasz prywatny pokój czeka.
Po wejściu na górę sprawy potoczyły się szybko. Mój Pan szybkim ruchem wyrwał za sznurek kuleczki tkwiące w moim kakaowym oczku. Potem rzucili mnie na podłogę, jeden z nich trzymał za ręce, a pozostali, jak dzikie psy,
rżnęli mnie od tyłu. Ich gorące kutasy penetrowały mnie dogłębnie. Słyszałam tylko ich ryki i dźwięk ciała obijającego się o drugie ciało. Co jakiś czas dostawałam potężne klapsy w mój rozgrzany do czerwoności tyłeczek. Gdy ostatni z nich trysnął swą gorącą lawą w mojej dupce, jeszcze długo leżałam na podłodze.
W czasie drogi do taksówki cały czas z mojego zruchanego otworka wydobywała się ich sperma. To był naprawdę niezapomniany dzień.