Z łazienki dochodził cichy plusk wody, stałem w przedpokoju zastanawiając się czy to w ogóle był dobry pomysł. Kilka dni temu zamieściłem ogłoszenie w Internecie, chciałem poznać trans, teraz mam za swoje. Przyszedł jakiś chłopak i od razu zamknął się w łazience. Myślałem nerwowo, że to już prawie godzina, kiedy otworzyły się drzwi i wszystkie moje wątpliwości się rozwiały. Przede mną stała śliczna, długowłosa blondynka. Ubrana była w czarną, króciutką sukienkę podkreślająca jej biodra i piersi. Na nogach miała cieliste rajstopy i wysokie, czarne szpilki. Uśmiechnęła się do mnie i mrugnęła okiem. Podszedłem i delikatnie ją objąłem, pachniała "little black dress"
- Perfumy dobrałaś wyśmienicie - powiedziałem, próbując jednocześnie wsadzić rękę pod sukienkę i sprawdzić czy ma majtki. Przewidziała mój ruch i delikatnie, ale stanowczo wyślizgnęła się.
- Nie bądź taki prędki - uśmiechnęła się zalotnie. - Pisałeś, że jesteś niedoświadczony, a zachowujesz się, jakbyś chciał wziąć mnie tu w progu łazienki, może zaprosisz mnie do pokoju?
Przygotowałem się wcześniej na nasze spotkanie, kupiłem świece i wino, żeby łatwiej było przełamać lody. Moja randka usiadła zakładając seksownie nogi. Zsunęła z pięty pantofelek i kołysała nim na palcach.
- Mam na imię Alicja - powiedziała miękko. - Możesz mi mówić Alu.
Wskazała mi miejsce koło siebie, zapraszając żebym usiadł.
- Nie wiedziałem, że jesteś aż tak piękna - wymamrotałem. Delikatnie zbliżyłem rękę do jej ud, tym razem nie wzbraniała się. Objąłem ją. Jej usta miały słodki smak, zacząłem całować jej szyję, mój język błądził wokół ucha. Przymrużyła oczy i zamruczała cichutko. Zacząłem powoli przesuwać rękę wzdłuż jej gładkiego uda, ku mojemu zdziwieniu nie miała rajstop tylko pończochy na pasku. Kiedy dotarłem do podwiązek, wstała i zmysłowo podciągneła sukienkę.
- Spodobało Ci się misiu? - zapytała. Jej majteczki znalazły się na wysokości moich
oczu. Miała malutkie stringi z czarnej koronki. Przez oczka siateczki widziałem kutasa. Objąłem jej pośladki i zacząłem całować materiał majtek. Ala ujęła mnie za głowę i mocno przytuliła. Poczułem jak jej ptak twardnieje. Miałem wielką ochotę włożyć go sobie do buzi. Jakby w odpowiedzi na moją prośbę, zdjęła majteczki.
- Chciałeś zobaczyć jak to jest z taką laseczką jak ja? Masz okazję nauczyć się jak pieścić kobietę - przysunęła się bliżej. Miała wygolone całe łono razem z jajkami i okolicami dziureczki. Jej ptak prężył się przed moimi oczami, pachniał cudownie. Delikatnie wsadziłem go do ust, smakował wybornie, ssałem go i pieściłem, tak jak sam lubię mieć robioną laskę.
- Masz talent - powiedziała.
Lizałem jej pytę i jaja, było to dla mnie tak podniecające, że wyciągnąłem swojego ptaka i bezceremonialnie zacząłem sobie walić konia.
- Co ty robisz? Natychmiast przestań, Jesteś z kobietą.... Pokażę Ci jak to się robi!
Zrzuciła pantofelek i postawiła nogę na moim prężącym się kutasie, masowała mnie stopą. Materiał pończoch przesuwał się drażniąc główkę ptaszka. Przyciskała go mocno. Zajęczałem z rozkoszy i mocniej przyssałem się do jej podbrzusza. Kutas wypełniał całe moje usta, ssałem w rytm jej ruchów stopą, czułem jak zbliża się orgazm. Nie dane było mi jednak spełnienie, nie tak prędko. Ala odsunęła moją głowę, odeszła dwa kroki, tak żebym mógł ją podziwiać i zdjęła sukienkę. Stała tylko w pończochach i zmysłowym czarnym staniczku. Jej ciało było idealnie gładkie, ramiona i dekolt miała pokryte błyszczącym brokatem.
- Pokażę Ci teraz coś, co na pewno polubisz. Ułożyła mnie na kanapie, uklęknęła i
powoli opuściła pupę nad moją twarz. Miałem przed oczami jej dziurkę, jądra i kutasa. Z tej perspektywy wyglądał na ogromnego. Ująłem go w dłoń i zbliżyłem do ust. Moja kochanka, pochyliła się ułatwiając mi zadanie. Poczułem, jak jej usta obejmują mojego ptaka. To było cudowne, kochaliśmy się w mojej ulubionej pozycji 69. Ala wodziła językiem po główce ptaka, jej palce błądziły po moich jajach. Masowała mnie i delikatnie wbijała swoje pazurki. Powtarzałem jej ruchy, z zapałem lizałem jej jaja i kutasa.
Dziewczyna z przyjemności zaczęła wiercić pupą. Rękoma błądziłem po jej gładkim tyłeczku, pośliniłem palec i spróbowałem wślizgnąć się do jej kakaowego oczka. Palec wszedł do wnętrza bez oporu, zacząłem nim rytmicznie poruszać,
przywarła do mnie całym ciałem, drżała z podniecenia, dyszała ciężko, jej kutas zaczął drgać w moich ustach, poczułem jak jej otworek mocno zaciska się i pulsuje. Ciepły nektar zaczął wypełniać mi usta, czułem fale orgazmu przenikające jej ciało. Zachłannie spiłem cały ładunek, jaki mi zaserwowała i jeszcze przez chwilę ssałem jej kutasa.
- Chodź, pokażę Ci jeszcze jedną pyszną zabawę - powiedziała klękając przede mną. - Weź moją dziureczkę.
Zachęcająco wypięła pupę. Przywarłem mocno do jej pleców i delikatnie zacząłem gryźć w szyjkę. Sięgnęła do tyłu i chwyciła mnie za ptaka, cały czas był sztywny jak
jeszcze nigdy. Przysunęła główkę do swojej dziurki. Naparłem mocno, mój penis zagłębił się w niej z lekkim oporem. Ależ to cudowne uczucie. Była taka ciepła wilgotna i ciasna. Rytmicznie poruszałem biodrami, Ala jęczała i drapała poduszki, wierciła swoim tyłeczkiem dodatkowo wzmacniając moje doznania. Mój kutas zanurzał się w niej raz za razem. Orgazm przyszedł jak huragan. Z całej siły przyciągnąłem jej pośladki, trysnąłem spermą w jej pupę. Zamarłem w
bezruchu, napawając się rozkoszą, chciałem zatrzymać to uczucie jak najdłużej. Ala nie dała mi ochłonąć, wyślizgnęła się i mocno przywarła do moich ust.
- Milutki jesteś, teraz zobaczysz jaką wielką dałeś mi rozkosz - powiedziała i sięgnęła po pojemnik z żelem.
Od razu zorientowałem się, co ma na myśli. Położyłem się na brzuchu unosząc
wysoko biodra. Miałem wielką ochotę poczuć ją w sobie. Ala przytuliła się do mnie, zaczęła pieścić mojego kutasa, masowała go delikatnie i jednocześnie zaczęła lizać moją dziurkę. Myślałem, że oszaleję, nigdy nie czułem czegoś tak wspaniałego. Kiedy wsadziła język w sam środek - zwariowałem.
- Bierz mnie, proszę, daj mi poczuć jak to jest - wyszeptałem i podniosłem wyżej pupę. Poczułem jak przycisnęła główkę ptaka do mojego dziewiczego otworka, powoli zagłębiała się we mnie. Gładziła mnie jedną ręką po plecach, drugą cały czas masując
mojego kutasa i jajka. Czułem się cudownie. Ala ostrożnie poruszała biodrami, czułem jak jej gorący ptak raz za razem wchodzi i wychodzi z mojej dziurki. Tego nie da się z niczym porównać, gdzieś w głębi czułem narastający orgazm, jakby w podbrzuszu rozpalał się wulkan. Tak bardzo pragnąłem, żeby wybuchł. Zacząłem poruszać się w rytm ruchów dziewczyny, aktywnie nadziewałem się na jej pal. Ala chyba czuła moje podniecenie, bo przyspieszyła ruchy.
Pieprzyliśmy się jak dzikie króliki, sięgnąłem do tyłu i złapałem jej jaja. Ala pchnęła mocno i zawyła z rozkoszy, jej ciałem targnął orgazm. Dla mnie tego było za wiele, wulkan w moim brzuchu eksplodował, pociemniało mi przed oczami, moja dziurka skurczyła się w rytm ostatnich pchnięć rozpalonego pręta, który ją wypełniał. Opadłem na poduszki zupełnie pozbawiony sił, to był najsilniejszy orgazm jaki przeżyłem - mój mały wytrysnął, ale tak naprawdę czułem, że to przyszło dzięki Ali. To ona potrafiła tak cudownie wypieścić moją dupeczkę.
Leżeliśmy spoceni i wyczerpani naszymi igraszkami. Ala wtuliła się we mnie niczym bluszcz. Ciągle miała na sobie perukę, pończochy i wypchany staniczek. Wyglądała w tym cudownie. Pocałowałem ją w usta, uśmiechnęła się.
- Wiedziałam, że nie będę żałować - powiedziała. - Masz talent do dawania rozkoszy. Całowaliśmy się długo i namiętnie.
Nasze podniecenie stopniowo wracało. Całowałem jej stopy. Miała pazurki pomalowane czerwonym lakierem, który bardzo seksownie przeświecał przez pończochy. Zacząłem ssać jej duży palec, tak jakbym robił laskę. Wyraźnie spodobała się jej ta zabawa, drugą nogą przycisnęła mojego wacka do brzucha i masowała w rytm moich ruchów. Czułem, że tego wieczoru poznam jeszcze kilka cudownych zabaw.