Cała sytuacja napawała ją niepokojem. Po raz pierwszy umówiła się na randkę przez Internet. W dodatku randka ta miała zupełnie określony charakter mieli spotkać się i uprawiać seks. Przez długi czas odrzucała w ogóle taką ewentualność jej tradycyjne, surowe wychowanie nie pozwalało jej nawet na rozważanie takiej możliwości. Jednak coraz bardziej doskwierający jej brak seksu, oraz opowieści koleżanek w pracy, po których czuła wyraźną wilgoć w kroczu, sprawiły, że ostatecznie zdecydowała się na to posunięcie. Któregoś wieczoru weszła na jeden z portali, i tam nawiązała kontakt z mężczyzną z sąsiedniego miasta. Teraz właśnie jechała na umówione spotkanie. Taksówka zatrzymała się przed niewielką willą. Zapłaciła kierowcy i wysiadła. Spojrzała na dom okna były ciemne, z wyjątkiem jednego, które było rozjaśnione mdłym, żółtawym światłem. Podeszła do furtki i nacisnęła klawisz dzwonka. Po chwili zabrzęczał zamek, pchnęła furtkę i weszła. Kiedy stanęła pod drzwiami, te natychmiast się uchyliły, jednak za nimi nie było nikogo. Weszła, z żołądkiem ściśniętym ze strachu i trochę z emocji. Drzwi zamknęły się z lekkim stukiem, odwróciła się i wtedy zobaczyła go. Mężczyzna był wysoki, dobrze zbudowany, ale bez przesady. Krótko ostrzyżony, z ciemnymi oczami i kilkudniowym zarostem. Ubrany w czarne dżinsy i czarną koszulkę polo. Żadnych tatuaży, wyzywającej biżuterii, tylko srebrny łańcuszek na szyi i zegarek na ręce. Wpatrywał się w nią z lekkim uśmiechem. Bez słowa wyciągnął do niej rękę, a kiedy podała mu swoją, przyciągnął ją do siebie, pochylił lekko i pocałował ją w usta. Delikatnie, jakby chciał ją ośmielić. Przez chwilę stała nieruchomo, a potem, czując nagły przypływ pożądania, objęła go i oddała pocałunek. Całowali się dłuższą chwilę, coraz namiętniej, a potem on nie przerywając pocałunku podłożył ręce pod jej pośladki i uniósł ją bez wysiłku w górę. Objęła jego biodra swoimi nogami. Zaniósł ją do sypialni z dużym łóżkiem, w której paliło się przyćmione światło. Położył ją na łóżku i zaczął rozbierać. Rozpiął suwak jej spódniczki, i zsunął ją. Pod spodem miała skąpe, białe stringi. Potem przesunął się w górę, podciągnął bluzkę i zaczął całować jej brzuch. Poczuła jak jej podniecenie narasta. Przez chwilę pieścił jej pępek, całując go i wsuwając do niego język, a potem uniósł ją na moment, zdjął jej bluzkę i sięgnął do zapięcia stanika. Wstrzymała oddech, zaniepokojona. Miała bardzo duże piersi, była z nich raczej niezadowolona i nie wiedziała jak na to zareaguje. Rozpiął biustonosz, odrzucił go na bok a potem znów położył ją na łóżku i zajął się jej piersiami. Wziął je w dłonie, i delikatnie je masował, opuszkami palców drażniąc brodawki, aż stwardniały. Potem pochylił głowę i wziął jedną brodawkę w usta, zaczął ją ssać i lizać na przemian. Robił to tak długo, aż zaczęła pojękiwać, a na majteczkach pojawiła się wyraźna, mokra plama. Potem zajął się drugą piersią, tym razem pieścił ją nieco mocniej, ściskał ją i przygryzał sutek. Jedną rękę opuścił w dół, do jej krocza i przez chwilę masował jej srom przez majteczki, a potem zsunął je i delikatnie włożył w nią palec. Była już bardzo mokra, kiedy pieścił jej szparkę, słychać było wyraźne chlupanie. Jej jęki były coraz głośniejsze, wciąż lizał i całował jej jedną pierś, a drugą ręką bawił się z jej cipką. Potem nagle wyprostował się, zrzucił dżinsy i koszulkę, i zorientowała się, że nie miał na sobie bielizny. Jego członek kołysał się w półwzwodzie, już teraz imponujący, czerwony, z fioletowo-purpurową żołędzią, pokryty siatką grubych żył. Patrzyła na niego z mieszaniną fascynacji i obaw. Jej dotychczasowi partnerzy (niewielu ich było, to prawda) nie byli tak zbudowani. Bała się, że jej szparka nie przyjmie tak wielkiego członka. Z drugiej strony od dawna marzyła o tym, aby zostać zerżnięta wielkim kutasem, aby wypełnił ją całą, aby mogła go poczuć głęboko w środku. Tymczasem mężczyzna znowu pochylił się nad nią, tym razem jednak zajął się jej szparką. Poczuła, jak unosi w górę jej nogi, ugina je w kolanach i zaczyna pieścić ustami jej srom. Wyrwał jej się krzyk rozkoszy, jednak on nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Oparł jej stopy na swoich ramionach, dwoma palcami delikatnie rozchyli jej wargi sromowe i wsunął w nią język. Nieświadoma tego, co robi, chwyciła w dłonie swoje piersi i zaczęła je ściskać i masować, aż nabrzmiały i stały się jeszcze wrażliwsze na dotyk. On tymczasem lizał ją i trzepał językiem jej łechtaczkę, od czasu do czasu wykonując długie liźnięcia. Jej wilgoć spływała mu po ustach, i szczeliną między jej pośladkami na prześcieradło, tworząc obfitą plamę. Jej jęki zamieniły się w okrzyki rozkoszy. Nikt jej jeszcze tak nie pieścił, nigdy nie była tak niesamowicie podniecona. Zaczęła go błagać, aby w nią wszedł, ale on miał widać inne plany. Przez chwilę jeszcze zajmował się jej szparką, potem zszedł jeszcze niżej, pieszcząc językiem jej odbyt, a potem wyprostował się, i uniósł w górę jej nogi. Zaczął delikatnie całować jej łydki, czubkiem języka przesuwał po nich, aż do wrażliwych miejsc pod kolanami, i jeszcze niżej przygryzł delikatnie jej pachwinę, liznął szparkę kilka razy i znów wrócił do jej łydek. Potem wziął w dłoń jej prawą stopę i zaczął ją całować. Nigdy nie przypuszczała, że może to być tak przyjemne. On tymczasem całował jej stopę, jej palce, a potem niespodziewanie zaczął je ssać i delikatnie przygryzać. Opuściła lewą nogę i palcami zaczęła dotykać jego stojącego już w pełni członka. Był ogromny. Teraz nie miała już wątpliwości, że będzie problem ze stosunkiem. Była jednak tak bardzo podniecona, że nie zwracała już na to uwagi. Marzyła tylko o tym, żeby w nią wszedł. Wtedy właśnie on chwycił ją za kostki, rozłożył szeroko jej nogi i zbliżył członek do wejścia do jej pochwy. Chwilę pocierał nabrzmiałą żołędzią o jej srom, a potem delikatnie pchnął. Jej szparka rozwarła się, ale członek zagłębił się tylko w niewielkim stopniu. Cofnął się i znowu naparł, tym razem bardziej zdecydowanie. Penis wszedł głębiej, ale jeszcze nie do końca. Był naprawdę wielki. Miała wrażenie, że ktoś pcha jej między nogi grubą, gorącą rurę. Dyszała głośno i zafascynowana patrzyła, jak potężny organ mężczyzny próbuje wejść w jej ciasne wnętrze. Jej szparka stawiała opór, mimo że była bardzo mokra i śliska. Rozłożył jeszcze szerzej jej nogi i uniósł je wyżej była teraz rozciągnięta do granic możliwości, jej pochwa była obscenicznie rozwarta, czuła w niej pulsowanie. Pochylił się do przodu i pchnął. Członek zagłębił się w nią niczym taran, tak głęboko, że poczuła jego uderzenie na szyjce macicy. Próbowała się cofnąć, ale trzymał ją mocno. Cofnął się i pchnął jeszcze raz, znów bardzo mocno i głęboko. I znów. I znów. Po chwili jej pochwa dopasowała się do jego rozmiaru. Puścił jej kostki, chwycił ją za biodra i zaczął posuwać, silnymi, zdecydowanymi pchnięciami. Jej piersi podskakiwały przy każdym jego uderzeniu. Chwycił jedną z nich i zaczął ściskać i masować, podszczypując sutek. Każde jego pchnięcie wywoływało chlupiący odgłos w jej szparce, słyszała też klaszczący odgłos, kiedy uderzał o jej pośladki. Nie potrafiła się opanować, wydawała zwierzęce jęki i stęknięcia. Pierwszy orgazm nadszedł niespodziewanie, potężny jak lokomotywa, krzyknęła przeciągle. Mężczyzna nie przerywał jednak i nadal ją posuwał. Jego członek, niczym ogromny tłok, poruszał się w jej wnętrzu. Kiedy wychodził z niej, widziała go, błyszczący od jej soków. Potem znów wchodził w nią, a ona miała wrażenie, że czuje go głęboko, prawie w żołądku. W którymś momencie wyszedł z niej, i jednym ruchem odwrócił ją na brzuch. W pierwszej chwili przeraziła się, że chce wejść w jej odbyt, ale on poderwał ją, zmuszając, aby oparła się na kolanach i łokciach, i znów wbił się w jej pochwę. Tym razem wchodził dużo łatwiej i chyba jeszcze głębiej. Spojrzała w dół, na swoje kołyszące się piersi. Gorąco rozlało się z jej lędźwi, kolejny orgazm sprawił, że jej mięśnie odmówiły posłuszeństwa i klapnęła na łóżko, z jego członkiem wystającym spomiędzy pośladków. Poczuła, że jego penis jeszcze bardziej twardnieje i jego wytrysk głęboko w jej wnętrzu. Pompował ją jeszcze przez chwilę, nasienie wyciekało z jej pochwy, było go bardzo dużo. Wyjął członek i kolejnym spazmem trysnął na jej plecy i pośladki. Wreszcie opadł na nią, dysząc ciężko. Pocałował jej ramię i zsunął się z niej. Przez dłuższą chwilę leżeli nieruchomo, potem ona odwróciła się na plecy. Sięgnęła dłonią do swojego krocza było gorące, mokre i obolałe, ale w jakiś przyjemny sposób. Nasienie nadal wyciekało z niej, tworząc kolejną plamę, na i tak już mocno zmoczonej pościeli. Leżeli tak przez kwadrans, aż poczuła, że znowu ma ochotę. Obróciła się i zaczęła go pieścić ustami. Poczuła na języku smak jego spermy i swoich soków. Jego członek zaczął twardnieć i sztywnieć, po chwili już nie była w stanie utrzymać go w ustach. Masowała go więc dłonią i od czasu do czasu lizała główkę. Mężczyzna obserwował ją, a potem podciągnął ją wyżej, uniósł lekko i posadził na swoim organie. Wszedł bez trudu. Domyśliła się o co mu chodzi i zaczęła go ujeżdżać. On położył ręce na jej piersiach i zaczął je pieścić, co dodatkowo ją podnieciło. Jego pal wchodził w nią głęboko, ujeżdżała go szaleńczo, zaciskając na nim mięśnie swojej szparki. Nagle uniósł się, obrócił ją tak, że znów była pod nim, ale tym razem wysunął członek z pochwy i ułożył go między jej piersiami. ścisnęła je, zamykając między nimi penisa, a on zaczął ją posuwać. Za każdym razem, kiedy członek wysuwał się spomiędzy jej piersi, chwytała go ustami, aż nagle znowu wytrysnął, na jej piersi i twarz. Mężczyzna domyślił się, że nie miała orgazmu, sięgnął więc do szafki stolika nocnego i wyjął z niej spory wibrator. Zanurzył go w jej pochwie po jego potężnym członku wszedł niemalże z luzem i przez chwilę poruszał nim leniwie, obserwując jej twarz. Potem wyjął go, rozwarł mocno jej uda, zwilżył jej odbyt i zaczął delikatnie napierać na jej tyłek. Nie miała tego w planach, więc próbowała się wyrwać, ale on chwycił ją mocno i zwiększył nacisk. To było prawie jak gwałt, twardy przedmiot wbijał się boleśnie w jej odbyt i nagle pokonał opór mięśni, wdzierając się do środka. Krzyczała głośno z bólu, ale już po chwili ból zelżał, a ona poczuła przypływ podniecenia. Uniosła wyżej nogi, podtrzymując uda dłońmi i patrzyła, jak sztuczny członek maltretuje jej dziewiczą dziurkę. Mężczyzna poruszał nim coraz szybciej i zdecydowaniej, nagle pochylił się i nie przerywając zaczął lizać się jej srom i pieścić językiem jej łechtaczkę. Znowu była bardzo mokra, czuła jak wibrator wbija się w nią i jednocześnie delikatne, aksamitne liźnięcia mężczyzny podniecały ją do szaleństwa. Zauważyła, że on jedną ręką posuwa jej tyłek, a drugą masuje swój ponownie zesztywniały członek. Kolejny orgazm nadchodził długo, czuła jak się zbliża nieśpiesznie i kiedy wreszcie doszła, w tym samym momencie mężczyzna wytrysnął na nią, drugą ręką wciąż poruszając wibratorem w jej odbycie. Rozkosz, jaką przeżywała, była nieopisana. Poczuła, że nie panuje nad sobą i z jej szparki trysnęła cienka strużka moczu. Wiła się po łóżku, krzycząc i stękając, aż wreszcie rozkosz minęła, mężczyzna ułożył się za nią, obejmując ją i kładąc dłoń na jej piersi. Czuła na pośladkach ucisk jego potężnego członka, jego dłoń muskała jej pierś. Usnęła