Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1861)
Anal (3083)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2703)
Brunetki (1635)
Ciąża (54)
Creampie (351)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1521)
Fisting (126)
Geje (257)
Głębokie Gardło (515)
Hardcore (6107)
Interracial (665)
Laski (2428)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (594)
Nastolatki (4141)
Oral (6094)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (476)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1857)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3503)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6158)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Taniec
Dodano: 13.06.2008 08:32
Przez: Sylwunia
Alicja i Paweł tańczyli od dzieciństwa. Taniec był ich życiem, ich największą pasją. Odkąd spotkali się pięć lat temu, nie zmieniali już partnerów. Tańcząc razem, wygrywali wszystkie konkursy. Praca była ciężka, wymagała wiele wyrzeczeń i silnej psychiki, by ćwiczyć całymi dniami, a nieraz i do późnej nocy.
Spędzali ze sobą niemal cały swój czas, znali się lepiej, niż kiedykolwiek ktokolwiek znał ich wcześniej. A mimo to nigdy nie łączyło ich nic poza sprawami zawodowymi. Oboje byli piękni, niczym postacie wyjęte z filmu: ona wysoka, szczupła, ale przy tym silna jak na tancerkę przystało. Miała długie proste blond włosy, przetykane ciemniejszymi pasemkami. Jej oczy były duże, szare, wiecznie zdziwione i wyglądające spod długich czarnych rzęs. Rysy twarzy miała niezwykle delikatne i subtelne, bardzo regularne. Paweł fizycznie pasował do niej znakomicie. Był wysokim smukłym szatynem, o mięśniach silniejszych niż można się tego spodziewać po tancerzu. Miał niebieskie oczy i zwykle lekko przymknięte powieki. Jego uśmiech zdradzał pewność siebie, a przy tym sprawiał wrażenie, jakby znał tajemnice niedostępne zwykłym śmiertelnikom. W tańcu był cały jego świat.
Alicja i Paweł lubili się, rozmawiali o teatrze o pasjach swoich i innych ludzi. Po pewnym czasie zaczęli zwierzać się sobie, przyjaźnić się. Jak się okazało, obojgu im bardzo doskwierała samotność.
Czas jaki poświęcali na ćwiczenia nie pozostawiał wiele wolnych chwil. Od czasu do czasu poznawali kogoś, wiązali się, ale wieczna nieobecność przeszkadzała każdemu partnerowi.
Była jesień, zimny październikowy, dżdżysty dzień. Od rana ćwiczyli nowy układ i czuli się wyzuci z wszelkich sił. Jak zwykle w takiej sytuacji, rozsiedli się na kanapie którą mieli w klubie, a Paweł przyniósł gorącą herbatę. Siedzieli i rozmawiali. Ni stąd, ni zowąd zeszli na temat związków, tych wszystkich nieudanych.
- Nie żądajmy od ludzi by rozumieli nas, by akceptowali nasz tryb życia. - powiedziała Alicja
- Masz rację. Ale my też przecież mamy prawo do szczęścia.
- Może to szczęście to taniec?
- Wiesz, że każdemu potrzebny jest drugi człowiek, bliskość. Skoro nie możemy być zrozumiani przez świat z zewnątrz, może powinniśmy skupić się na tych najbliżej nam? Podzielających naszą pasję? - powiedział Paweł i wyraz jego twarzy wskazywał, że nie żartuje.
Alicja spojrzała ze zdziwieniem, zarumieniła się. Od dawna o tym myślała.
- Wiesz, że takie związki nie mają szans, kończą się zawsze rozstaniem.
- Jestem tancerzem, nie wiń mnie, że chcę się związać również z tancerką.
- Ale...
- Poćwiczmy jeszcze. - przerwał jej i podał rękę aby pomóc jej wstać.
Wstali więc i załączyli płytę. Z głośników rozległy się dźwięki zespołu Him, utwór "Gone with the wind"... To nie był ich numer, ale nie ominęli go. Przywarli do siebie i zaczęli tańczyć - początkowo nieśmiało - napięcie po rozmowie ciągle trwało - ale po chwili zatracili się zupełnie w tańcu. Zawładnął nimi. Poruszali się jak mistrzowie, jakby przez całe życie nie robili nic innego. Znali swoje ciała, wiedzieli o każdym czułym punkcie, każdej ranie, każdej kontuzji - "Jeśli tańczy się z sobą przez tyle lat bez przerwy, to trzeba doskonale się znać." - mawiali.
Nagle ręce Pawła zaczęły przyciskać do siebie Alicję mocniej, niż robiły to kiedykolwiek wcześniej. Odwzajemniła się tym samym. Po chwili odsunęła się lekko i zaczęła rozpinać guziki koszuli Pawła, która miękko spłynęła na podłogę. Ukazało się jego wyćwiczone, piękne ciało. Delikatnie podciągnął bluzkę Alicji do góry i zdjął ją z niej, po czym w rytm muzyki przechylił Alicję do tyły i obserwował jak jej ciało pręży się. Przyciągnął ja do siebie i poczuł na swojej klatce piersiowej, że jej serce bije bardzo mocno.
Zaczął odpinać guziki jej obcisłych spodni i po chwili Alicja tańczyła w samej bieliźnie. Paweł całował jej szyję a po chwili zaczął ja całą obsypywać pocałunkami. Na końcu spojrzał w jej szare oczy i nagle ich wargi połączyły się w czułym pocałunku. Nie zauważyli nawet kiedy zmieniła się piosenka, a później następna, i następna...
Alicja drżącymi nieco palcami rozpięła jego spodnie biodrach był szczupły, więc spodnie bez trudu ześlizgnęły się na podłogę. Ręka Pawła spoczęła na kształtnym biodrze dziewczyny i podniosła do góry przywierając mocno do jego ciała. Jej ręka przesunęła się powoli po umięśnionym ciele, aż dotarła na nabrzmiałego członka. Nie był to jej pierwszy raz, ale po raz pierwszy odczuwała tak olbrzymie podniecenie. Zaczęła bawić się nim - tak czule i namiętnie jak tylko potrafiła. Wtedy on odpiął jej biustonosz... delikatnie lecz zdecydowanym ruchem zdjął jej stringi. Szybko przyparł ja do ściany i całował coraz namiętniej jej piersi. Zatracił się w tym pocałunkach. Gdy przygryzł jej sutek z ust Alicji dobył się syk, lecz on wiedział, że to syk z rozkoszy i podniecenia. Dotknął ją w jej najczulszym miejscu i poczuł, że jest mokra, podniecona, gotowa na wszystko. Wszedł w nią, a ich ruchy przypominały najwspanialszy taniec, jaki kiedykolwiek odbyli.
Po wszystkim leżeli na podłodze objęci, nadzy, ciągle rozgrzani pomimo jesiennej pogody. Wiedzieli, że ich samotne chwile się skończyły, że od tego dnia łączyć ich będzie nie tylko praca, ale także pasja. Teraz będzie ich łączyć także przyszłość.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 4953 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5916 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 2, 4820 wyświetleń
Dodano: 10.05.2012 18:00
Witajcie ! :) Dzisiaj chcę wam opowiedzieć coś co wydarzyło mi się na wakacjach ubiegłego roku. Mam na imię Natalia i mam 18 lat, mieszkam w Warszawie i nie mam jeszcze chłopaka. Pewnego dnia musiałam pojechać do cioci Eweliny która mieszkała w Płocku. Kiedy dotarłam na miejsce przywitałam się z ciocią oraz z mieszkającą u niej moją kuzynką Weroniką. Weronika miała 19lat była brunetką niskiego wzrostu, była szczupła oraz miała średniej wielkości piersi. Miałam tam...