Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1861)
Anal (3083)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2703)
Brunetki (1635)
Ciąża (54)
Creampie (351)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1521)
Fisting (126)
Geje (257)
Głębokie Gardło (515)
Hardcore (6107)
Interracial (665)
Laski (2428)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (594)
Nastolatki (4141)
Oral (6094)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (476)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1857)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3503)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6158)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Kłótnia
Kłótnia
Dodano: 13.06.2008 08:31
Przez: Sylwunia
- Co za idiota! - krzyknęła Kasia, kiedy drzwi za Adamem trzasnęły z impetem. - Znowu to samo! Czy ten debil nie może zachowywać się jak dojrzały mężczyzna?!
- Po co się z nim kłócisz? To się zawsze kończy tym samym. - spokojnym, jak zwykle, głosem stwierdziła Agnieszka.
Podobne sytuacje przeżywała co najmniej raz w tygodniu. Kasia - jej przyjaciółka jeszcze ze szkoły podstawowej i jej starszy brat Adam - od lat toczyli boje. W rzeczywistości jednak bardzo się lubili, bezsprzecznie było między nimi nawet coś więcej niż tylko znajomość, a mimo to nie potrafili przetrwać godziny bez kłótni i trzaskania drzwiami. Kasia traktowała go z góry, starała się pokazać mu, że nie jest w stanie zasłużyć na nią, a mimo to jej uczucie było widoczne. Adam czuł się urażony jej zachowaniem i miał w sobie zbyt wiele dumy i samouwielbienia, by przyznać, że i ona nie jest mu obojętna.
Tym razem poszło o coś o czym Kasia wspominała między wierszami od jakiegoś czasu - o mężczyzn, którzy rano, po wspólnie spędzonej, upojnej nocy, traktują sprawę jako niebyłą. Agnieszka nie miała pojęcia o co chodzi, ale gdy Kasia wspomniała tylko o tym, Adam zamarł, po czym rozpętała się wojna. On pytał o co jej chodzi, Kasia odpowiadała, że sam powinien wiedzieć najlepiej, a jeśli nadal chce udawać niewiniątko, to ma nie brać jej wszystkich słów do siebie. Skończyło się jak zawsze.
Następnego dnia Kasia kończyła bardzo późno zajęcia na uczelni. Był grudzień, wychodziła właśnie zziębnięta z budynku, gdy zobaczyła Adama stojącego na schodach, który wpatrywał się w nią z pewną niepewnością.
- Czy możemy porozmawiać? - zapytał.
- A mamy o czym?
- Proszę cię, przynajmniej raz nie zaczynaj. Chcę z tobą spokojnie porozmawiać, chyba powinniśmy...
Poszli do ustronnego baru, który znajdował się w pobliżu uczelni.
- Wiem, zdaję sobie sprawę, że zarówno wtedy, na dyskotece, jak i wcześniej, coś między nami było. - zaczął. - I przepraszam, że rano zachowałem się jak smarkacz, że nie potrafiłem ci spojrzeć w oczy...
- To nie było nic zobowiązującego...
- A jednak było, choć sam nie wiem dokładnie co, nie pamiętam... Wiem, że później byłem jeszcze gorszy i okrutniejszy względem ciebie, ale wiem też, że zależy mi na tobie.
- W ciekawy sposób to okazujesz.
- Zrozum ja traktuje kobiety jak zabawki, bawię się nimi i nic więcej. Jesteś pierwszą na której mi zależy.. od lat. Wystraszyłem się.
Rozmowa trwała długo. Wyjaśnili wiele niewyjaśnionych dotąd spraw, które istniały między nimi od dawna. Rozmawiali również na temat tego feralnego weekendu, który spędzili razem, we czwórkę - z Agnieszką i dziewczyną Adama Beatą. Wyjaśnili sprawę dyskoteki...
Wydawało się, że wreszcie pokonali wszelkie wewnętrzne opory, i że nie liczy się już nawet zewnętrzny opór Agnieszki wobec ich związku, która nigdy nie była mu przychylna. Potem Adam odwiózł Kasię do domu. Byli już zmęczeni całą sytuacją, nagłym przypływem szczerości. Było zimno i ciemno.
- Wejdziesz jeszcze na herbatę? - zaproponowała Kasia.
- Chętnie. - uśmiechnął się i weszli do pustego mieszkania. - Rodziców nie ma?
- Najwyraźniej.
Wypili herbatę, potem słuchali muzyki i rozmawiali - po raz pierwszy czuli się wobec siebie tak swobodnie, byli radośni i uśmiechnięci. Kasia właśnie z zapartym tchem opowiadała coś rozbawionemu Adamowi, gdy zaskoczona poczuła, że on delikatnie całuje ją swymi zniewalającymi ustami, których smak poznała właśnie wtedy - na dyskotece. Przysunęła się do niego. On przytulił ja mocno i wyszeptał przepraszam do jej ucha.. nie opierała się, gdy on pociągnął ja na łóżko. Oboje czekali na to od lat, wreszcie puściły hamulce, teraz uwalniali z siebie całą namiętność, która żywili do siebie nawzajem. On zdjął jej gruby sweter i obcisłe dżinsy. Ukazała mu się taka, jakiej jeszcze nie znał, w pięknej koronkowej bieliźnie koloru czerwonego wina, namiętna w takim stopniu, jakiego nigdy się po niej nie spodziewał. Zanurzył palce w jej brązowych włosach. Spojrzeli sobie w oczy, oboje nadzy. Kasia chwyciła łańcuszek, który Adam zawsze nosił na szyi - przyciągnęła go i zaczęła mocno, głęboko i namiętnie całować. Byli tak pewni tego, co robią, tak często wyobrażali sobie tą chwilę, że ich ruchy były zsynchronizowane doskonale w każdej sekundzie. Dotykał jej szyi i przesuwał rękę dalej na ramiona, piersi brzuch, jej cudowne zagłębienie Wenus. Przy stłumionym świetle dojrzał zapięcie biustonosza z przodu, między dwiema krągłymi, dużymi piersiami dziewczyny. Odpiął go, zdjął i oczom jego ukazały się śnieżnobiałe półkule - idealnie symetryczne, rozkoszne, ze sterczącymi sutkami. Unosiły się i opadały w rytm urywającego się oddechu, który zdradzał ogromne podniecenie. Wiedział, że to jej pierwszy raz. Delikatnie zdjął jej bieliznę i ciepłą dłonią gładził jej ciało. Wsunął rękę pod jej plecy i mono przycisnął do siebie. Na swoim torsie czuł jej nabrzmiałe, spragnione piersi. Kasia - w pierwszym momencie drżąca - później pewna i rozpalona żądzą - dotknęła nieśmiało jego penisa i zrozumiała, że on pragnie jej równie silnie, jak ona jego. Ścisnęła go mocno, gwałtownie, aż Adam jęknął z rozkosznego bólu. Jej dłonie błądziły po całym jego ciele. Zębami przygryzła jego ucho. Czuła się przy nim drobna, maleńka. Koniuszkiem języka zaczęła krążyć po jego szyi, jej oddech w tych miejscach wywoływał w nim dreszcze i wzmagał potężną żądzę. Nagle poczuła rozdzierający jej wnętrze ból. Wchodził w nią powoli - poruszając się jednak rytmicznie, był namiętny i choć bardzo starał się być delikatnym, ich ciała zbyt zgłodniałe były siebie, by zachowywać umiar. Bolało ją straszliwie, ale jeszcze nigdy nie pragnęła, by jakiś ból trwał dłużej. Krzyczała, wiła się, zaciskała zęby i paznokcie na jego ciele, a on wdzierał się w jej ciało, czynił je swoim, wprowadzał ją w świat, jakiego nie zaznała nigdy wcześniej. Nie miało znaczenia czy chwila ta będzie jedyną chwilą spędzona z nim, czy za chwilę umrze, czy spędzą całe życie razem. Liczyła się tylko ich obecność tu i teraz. Był w niej - był nią, byłą jego - przede wszystkim teraz - w chwili najwyższej rozkoszy, najwspanialszego orgazmu...
Później leżeli jeszcze razem długo, ciągle oszołomieni, spoceni, zdyszani.. aż zasnęli...
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 4953 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5916 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 2, 4820 wyświetleń
Dodano: 10.05.2012 18:00
Witajcie ! :) Dzisiaj chcę wam opowiedzieć coś co wydarzyło mi się na wakacjach ubiegłego roku. Mam na imię Natalia i mam 18 lat, mieszkam w Warszawie i nie mam jeszcze chłopaka. Pewnego dnia musiałam pojechać do cioci Eweliny która mieszkała w Płocku. Kiedy dotarłam na miejsce przywitałam się z ciocią oraz z mieszkającą u niej moją kuzynką Weroniką. Weronika miała 19lat była brunetką niskiego wzrostu, była szczupła oraz miała średniej wielkości piersi. Miałam tam...