Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1861)
Anal (3083)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2703)
Brunetki (1635)
Ciąża (54)
Creampie (351)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1521)
Fisting (126)
Geje (257)
Głębokie Gardło (515)
Hardcore (6107)
Interracial (665)
Laski (2428)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (594)
Nastolatki (4141)
Oral (6094)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (476)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1857)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3503)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6158)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Zdrada
Dodano: 13.06.2008 08:31
Przez: Sylwunia
Było piątkowe czerwcowe popołudnie w pracy miałam zostać do późna, ale szczęśliwie udało mi się skończyć wcześniej. Cieszyłam się tym bardziej, ze ostatnio wyraźnie zaczęliśmy oddalać się z moim mężczyzną od siebie. I nareszcie mieliśmy wolny weekend dla siebie! Mieszkaliśmy razem już półtora roku, zamierzałam teraz wrócić do domu i nie zważając na ewentualne protesty, namówić Roberta na kino, wspólną kolację w restauracji, lub przynajmniej spacer - bo wieczór zapowiadał się piękny i pogodny.
Nasze mieszkanko było małe i przytulne, mieściło się na drugim piętrze. W radosnym nastroju pokonałam schody i włożyłam klucz do zamka. Otworzyłam drzwi i usłyszałam dziwne odgłosy. Niewiele podejrzewając, weszłam do sypialni z której wyraźnie dochodziły te dziwne dźwięki. I stało się. Na naszym olbrzymim łóżku leżał w upojeniu Robert, a na nim jakaś słodka blondynka przeżywała orgazm swojego życia. Stałam tam i nie mogłam uwierzyć. Nagle Robert zobaczył mnie, odepchnął blondynkę i zerwał się z łóżka usiłując przykryć swoje nabrzmiałe genitalia kołdrą.
- Koniec! - krzyknęłam i rzuciłam w niego pierścionkiem, który dostałam na naszą rocznicę.
Odwróciłam się na pięcie i wybiegłam. Słyszałam, że biegnie za mną, woła mnie i zapewne tłumaczy, ale nie słyszałam słów, nie chciałam słyszeć.
Wybiegłam na ulicę i zanosząc się od płaczu pobiegłam przed siebie. Nie pamiętam jak długo biegłam, w każdym razie byłam w końcu tak zmęczona, że usiadłam na ławce. Wokół było już ciemno, a mój wzrok padł na mały bar przy ulicy. "Dlaczego nie?" - pomyślałam i weszłam do środka. Usiadłam przy stoliku i zamówiłam martini. I kolejne... i kolejne... nie pamiętam przy którym rozejrzałam się i spostrzegłam, że poza mną są tutaj właściwie prawie same pary. I znów wybuchłam płaczem. Poczułam się tak potwornie zraniona, samotna, że nie wiedziałam jak mogę sobie z tym poradzić. Cały mój świat w jednej chwili legł w gruzach. Nagle zobaczyłam białą chusteczkę, i męską dłoń która najwyraźniej mi ją podawała. Biorąc ją, zwróciłam wzrok na tego mężczyznę. Był wysoki, dobrze po trzydziestce, miał przyjemną choć niezbyt przystojną twarz. Uśmiechał się do mnie.
- Rzucił panią? - zapytał, na co ja rozzłościłam się i przecząco pokręciłam głową.
- W takim razie zdradził? - bardziej stwierdził, niż zapytał, i przysiadł się do mnie. - Proszę mu nie wybaczać, mężczyzna jeśli naprawdę kocha, potrafi zachować wierność. Zdaje mi się, że on na panią nie zasługuje.
- Nie zasługuje. - potwierdziłam. Kiedy skończyłam opowiadać, on stwierdził:
- Mówi pani, że chciała spędzić piękny wieczór z nim, poza domem. Ja myślę, że ten wieczór nadal jest piękny i nie powinniśmy go zmarnować. Zapraszam panią... gdzie ma pani ochotę pójść?
- Chcę tańczyć! - stwierdziłam z ciągle smutną miną.
- W takim razie idziemy tańczyć. - powiedział wstając i podając mi rękę.
Nie zastanawiałam się, podałam mu dłoń i wyszliśmy. Jego samochodem pojechaliśmy do klubu, gdzie tańczyliśmy do późnej nocy. Bawiliśmy się doskonale i dzięki mojemu towarzyszowi - który miał na imię Paweł - oraz alkoholowi, który ciągle krążył w mojej krwi, niemal zapomniałam o Robercie i o jego zdradzie. Po prostu nie myślałam o tym! Wyszliśmy z klubu o 4.00 w nocy. Ciągle szczęśliwi, rozbawieni, objęci...
- Gdzie cię zawieść? - zapytał, a ja zdałam sobie sprawę, że nie mam gdzie wracać. Spojrzałam mu w oczy:
- Do ciebie.
Nie odpowiedział. Zapalił silnik i po kilku minutach byliśmy pod jego drzwiami. Weszliśmy do środka i nie zapalając światła spojrzeliśmy na siebie. Pocałował mnie i wszystko zawirowało wokół mnie. Mój płaszcz, a chwilę później całe moje ubranie osunęło się na ziemię. Wiedziałam, że chcę, i potrzebuję tego, choć to nielogiczne - to miało i mogło mi teraz pomóc.
Staliśmy w ciemności, nie zamieniając z sobą ani słowa - jedynie pragnąc siebie nawzajem. Tylko to się liczyło. Przyparł mnie do ściany, a ja znalazłam wyłącznik światła i zapaliłam je.
- Chcę cię widzieć, chcę kochać się z tobą widząc wyraz twoich oczu. Chcę mieć cię tu, teraz...
Uśmiechnął się, a jego rozgrzane usta zaczęły błądzić po moim ciele. Ukląkł przy mnie a ja poczułam jak jego język krąży wokół mojego pępka, delikatnie wsuwając i wysuwając się. Rozchylił moje nagie uda i ucałował najsłodszą ich zawartość.. wiedziałam, że brak owłosienia niezwykle mu się spodobał. Czułam rosnące w nas podniecenie. Przytulił twarz do mego łona.
- Kocham ten zapach kobiety. - wyszeptał. Jego palce zagłębiały się we mnie raz po raz. Stojąc przy ścianie zsunęłam się niżej i uklękłam obok niego. Całowaliśmy się a moje dłonie coraz śmielej poznawały wszystkie zakamarki jego ciała. Całowałam go niżej i niżej aż dobrnęłam do jego męskości... zobaczyłam jak duży, prężny i pulsujący jest już jego członek - gotowy wejść we mnie w każdej chwili. Pocałowałam go delikatnie, podążając języczkiem wokół jego żołędzi. Bez cienia skrępowania przygryzłam go delikatnie wargami i wzięłam całego do ust. Słyszałam jak Paweł jęczy z rozkoszy. W uniesieniu szeptał, wzdychał i jęczał.
Wtem wysunął się szybko acz zdecydowanie i delikatnie wszedł we mnie. Obydwoje na kolanach kołysaliśmy się delikatnie w rytm naszej namiętności. On wchodził we mnie, penetrował moje wnętrze, a jego nos zagłębiał się w moich włosach. Chwila szczytu zbliżała się coraz szybciej i szybciej, aż nadeszła - gorącą falą przepłynęła przez nasze ciała i zespoleni w każdej cząstce osiągnęliśmy orgazm. A później zasnęliśmy objęci, oboje nadzy na rozgrzanej naszą miłością podłodze.
Rano wstałam szybko i nie budząc Paweł na paluszkach wyszłam. Nie spotkałam go już nigdy, nie wróciłam też do Roberta. Myślę, że dzięki Pawłowi zrozumiałam, że tak ważną część życia jaka jest czerpanie przyjemności z seksu można odnaleźć przy boku innego mężczyzny. Paweł pozostał mi wspomnieniem najgrzeszniejszej, na wskroś rozkosznej nocy mojego życia.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 4953 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5916 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 2, 4820 wyświetleń
Dodano: 10.05.2012 18:00
Witajcie ! :) Dzisiaj chcę wam opowiedzieć coś co wydarzyło mi się na wakacjach ubiegłego roku. Mam na imię Natalia i mam 18 lat, mieszkam w Warszawie i nie mam jeszcze chłopaka. Pewnego dnia musiałam pojechać do cioci Eweliny która mieszkała w Płocku. Kiedy dotarłam na miejsce przywitałam się z ciocią oraz z mieszkającą u niej moją kuzynką Weroniką. Weronika miała 19lat była brunetką niskiego wzrostu, była szczupła oraz miała średniej wielkości piersi. Miałam tam...