Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (1861)
Anal (3083)
Anime (580)
Azjatki (652)
BDSM (404)
Bikini (371)
Bisex (26)
Blondynki (2703)
Brunetki (1635)
Ciąża (54)
Creampie (351)
Dojrzałe (672)
Faceci (76)
Fetysze (1521)
Fisting (126)
Geje (257)
Głębokie Gardło (515)
Hardcore (6107)
Interracial (665)
Laski (2428)
Latynoski (321)
Lesbijki (1111)
Mamuśki (1621)
Murzynki (594)
Nastolatki (4141)
Oral (6094)
Orgie (382)
Owłosione (427)
Pissing (78)
Polskie (151)
Pończochy (1371)
Połykanie (276)
Puszyste (476)
Rajstopy (172)
Rude (794)
Sex Grupowy (1857)
Shemale (210)
Squirting (119)
Stare (139)
Stopy (141)
Wielkie Cycki (3503)
Wielkie Kutasy (269)
Wysokie Obcasy (1119)
Wytryski (6158)
Zabawki (1920)
Znane (196)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Wakacyjny seks
Wakacyjny seks
Dodano: 12.06.2008 10:26
Przez: Sylwunia
Byłem na wakacjach. Wyjechałem na nie sam, potrzebując spokoju i samotności. Taki już jestem, czasami chce być sam. Pakuję się więc i wyjeżdżam, nie mówiąc nikomu dokąd. Tak było i tym razem. Udałem się do niewielkiej miejscowości w góry, pod namiot. Miasteczko mało znane i czas poza sezonem, więc pole namiotowe było prawie puste. A położone jest pięknie! Surowy widok na góry, a pole kończyło się urwiskiem, w dole przepływała rzeka.

Wreszcie miałem spokój... Do czasu... Trzeciego dnia przyjechała młoda dziewczyna. Również sama, ale wyraźnie ona nie potrzebowała ciszy. Była gadatliwa i głośna. Cały czas zaczepiała mnie i rozpoczynała rozmowę, czy raczej długi monolog. Musiałem jednak przyznać, że miała coś w sobie. Drobna brunetka o krótkich włosach, szerokim uśmiechu i zawsze ubrana w jakieś bardzo kolorowe ubranka. Była milutka, ale ja chciałem samotności! Kaja - bo tak miała na imię - pozbawiła mnie jej całkowicie! Zwykle pojawiała się już o świcie, przynosząc mi śniadanie. Początkowo irytowało mnie to straszliwie, ale po pewnym czasie zacząłem cieszyć się na jej odwiedziny! To chyba było nieuniknione, jestem w końcu normalnym zdrowym mężczyzną o naturalnych instynktach... Broniłem się jeszcze, miałem nadzieję, że może ona nie odwzajemni tego zainteresowania... a jednak. Zdawało się, że celowo pojawia się obok mnie w najbardziej skąpych i kuszących strojach, że pręży swoje ciało, demonstrując mi wdzięki... A miała z czego być dumna! Była drobnej budowy, ale piersi miała wyraźnie jędrne i aż proszące się o to, aby je pieścić... całować...

Pewnego popołudnia leżałem na skarpie. Tuż przy urwisku... Opalałem się samych kąpielówkach. Oczy miałem zamknięte. Nagle poczułem pocałunek na ustach. Intuicyjnie odwzajemniłem go. Mogła to być właściwie tylko Kaja, ale nie myślałem o tym. I nie chciałem otwierać oczu. Przeżywałem tę magiczną chwilę nie myśląc o niczym... tylko czując... Po chwili dziewczyna położyła się na mnie. Chyba kąpała się, bo całe jej ciało, jej kostium, były mokre. A ja domyślałem się, że w środku jest już tak samo mokra... Zanurzyłem palce w jej włosach i zacząłem całować coraz namiętniej! Jej dłonie pojawiły się na mnie i przesuwały się pieszcząc mnie... Mój tors, brzuch, twarde uda... Wreszcie wsunęła rękę między nasze ciała... pod moje kąpielówki. I tak z pewnością czuła mój stojący organ, ale teraz położyła na nim dłoń i ścisnęła mocno. Szybko pocierała go, ściskała... Jakby już wchodził do pochwy! To było niesamowite! Wtedy i ja włożyłem rękę pod jej majteczki. Nie myliłem się... była mokra... i głęboka! A ja miałem zaraz pogłębić ją jeszcze bardziej! Przeszyć moim mieczem! Na wskroś! Było jej dobrze, jęczała...

Po chwili usiadła na mnie. Wzięła moje ręce i położyła je na swoich piersiach. Były nagie! Na polu namiotowym, w środku dnia siedziała na mnie półnaga kobieta! Jej twarde, nabrzmiałe sutki prawie raniły mi dłonie. Tak, tak mocno tuliłem te półkule! Jędrne i apetyczne! Dziewczyna zsunęła ze mnie kąpielówki. Na chwilę i ja zdjąłem dłonie z jej piersi i błądząc po kobiecej talii, biodrach... przesunąłem jej majteczki. Miałem teraz do niej idealny dostęp. Podniosła się na chwilę i wzięła penis w dłonie. Ustawiła się odpowiednio i... nadziała się na niego! Dosłownie! Usiadła na mnie szybko, jakby nadziewała się na pal! Krzyknęła! A ja prawie wytrysnąłem! Zaczęła unosić się i opadać... posuwałem się w niej, ocierałem... Kobieta jęczała, ja pragnąłem, by to trwało już zawsze... byłem w niej... byłem... coraz głębiej... przeszywałem... I tak! posiadłem ją ostatecznie! Olbrzymim strumieniem spermy wytrysnąłem jak wulkan! W tym momencie moja partnerka wydała z siebie potężny okrzyk orgazmu! Gdy odzyskałem trzeźwość umysłu, otworzyłem oczy. Dziewczyny już nie było.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 4, 4951 wyświetleń
Dodano: 19.05.2012 21:00
Siema. Jestem przeciętnym nastolatkiem. 183 cm wzrostu, ciemne brązowe włosy, brązowe źrenice, lekko zarysowane mięśnie. Jestem na 100% prawiczkiem i nie mam dziewczyny. Mam zato fajną klasę, IIa. W klasie jest 13 dziewczyn z czego tylko 7 wartych uwagi. Wszystko zaczęło się na początku czerwca. Było to rok temu i panował wtedy niezły upał. Jechałem z prawie całą klasą (12 dziewczyn i 14 chłopaków w tym ja) na biwak rowerowy. Braliśmy rowery, najpotrzebniejsze rzeczy...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5915 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 14:50
Cześć ! Mam na imię Kamil i chodzę do technikum . Chciałem opowiedzieć wam prawdziwą historię która wydarzyła się 3 tygodnie temu . Na początek jeszcze się opiszę : jestem 17-nastoletnim blondynem z niebieskimi oczami , rozbudowaną sylwetką , 182cm wzrostu. Jak już wcześniej wspominałem chodzę do technikum a dokładnie do pierwszej klasy . Ze względu na rodzaj szkoły jaką wybrałem nie ma tam wiele dziewczyn i na dodatek jeszcze ładnych . Jedynie w 3 e jest ich kilka . Do...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 5.00 z 1, 5823 wyświetleń
Dodano: 11.05.2012 18:00
Witam mam 20 lat, i tak dla odmiany opowiem wam historię która zdarzyła mi się naprawdę. Miałem wtedy 18 lat, mieszkam w domu z praktycznie cała rodziną w osobnych mieszkaniach. Mieszkają tam również moje 2 kuzynki, jedna miała wtedy lat 15, druga 16. Zawsze mieliśmy ze sobą dobry kontakt, często ze sobą rozmawialiśmy, wychodziliśmy na miasto itd. Jeśli patrzeć na to z innej strony to moje kuzynki nie grzeszyły urodą jedna jak i druga przeżywały bujny rozkwit, tak więc...