Sex Planeta
Zaloguj się | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (3989)
Anal (6514)
Anime (570)
Azjatki (1331)
BDSM (719)
Bikini (771)
Bisex (60)
Blondynki (9189)
Brunetki (7732)
Brutalny Sex (408)
Ciąża (83)
Creampie (754)
Dojrzałe (1265)
Faceci (398)
Fetysze (2389)
Fisting (350)
Geje (354)
Głębokie Gardło (1107)
Hardcore (10781)
Interracial (1301)
Laski (9305)
Latex (190)
Latynoski (551)
Lesbijki (3387)
Mamuśki (3307)
Miejsca Publiczne (175)
Murzynki (1191)
Nastolatki (8739)
Oral (16432)
Orgie (500)
Owłosione (916)
Pissing (88)
Polskie (371)
Połykanie (471)
Pończochy (3094)
Puszyste (926)
Rajstopy (366)
Rude (1741)
Sex Grupowy (4008)
Shemale (259)
Squirting (182)
Stare (161)
Stopy (417)
Śmieszne (21)
Wielkie Cycki (7451)
Wielkie Kutasy (444)
Wysokie Obcasy (2564)
Wytryski (12995)
Zabawki (4002)
Znane (192)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Szwagierka
Szwagierka
Dodano: 30.04.2008 11:21
Przez: Sylwunia
Ciekawe, czy każda szwagierka potrafiła by zdobyć się na taką odwagę jak Marta. Z pewnością wspólne mieszkanie pod jednym dachem dodało jej odwagi - ciekawe tylko co powiedziałaby jej siostra, gdyby dowiedziała się, że jej mąż przeleciał jej siostrę. Zaraz po ślubie wprowadziliśmy się do teściów, niestety rzeczywistość naszego kraju jest bezlitosna. W czteropokojowym mieszkaniu gnieździliśmy się w piątkę. Oprócz teściów mieszkała z nami siostra żony. Miała 19 lat i była strasznie energiczną osobą. Życie płynęło nam niezbyt ciekawie, ciągłe kłótnie i brak prywatności. Nic nie zapowiadało tego, co spotkało mnie pewnego sobotniego wieczoru. Otóż żona musiała wyjechać na szkolenie i zostałem sam w jaskini lwa. Kiedy wróciłem do domu położyłem się w pokoju, który zajmowaliśmy i czytałem gazetę. Potem kręciłem się po mieszkaniu. Przez cały wieczór, kiedy szedłem czy to do łazienki czy też do kuchni w pobliżu przewijała się Marta, moja szwagierka. Przez cały czas niby to przypadkiem ocierała się o mnie. To czułem jak przesuwa swoimi młodymi i niezwykle jędrnymi piersiami po moim torsie a to znów czułem jak jej tyłeczek ociera się o moje krocze. Wszystko to wyglądało jakby sprawione przypadkiem. W zagraconym mieszkaniu i ciasnym przedpokoju nie było to takie niesamowite. Jednak ja czułem że nie jest to taki przypadek. Jej spojrzenia i falowanie tyłeczkiem były dla mnie zachętą. Trudno tutaj powiedzieć że jestem taki twardy i po niedługim czasie moje podniecenie zaczęło budzić do życia penisa. Marta ubrała fartuszek który zawsze mnie podnieca u kobiet. Widać w nim te rozkoszne upięte piersi, zgrabny tyłeczek i biodra. Kiedy szedłem przez przedpokój i oczywiście ona się pojawiła postanowiłem zaryzykować. Mijaliśmy się i wtedy złapałem ją za pośladek. Nie było żadnego protestu a wręcz przeciwnie, zwolniła kroku i lekko wypięła się w moją stronę. Wtedy ja wsunąłem dłoń między jej pośladki i zauważyłem, że nie ma na sobie majteczek. Szepnęła do mnie - Chcesz mnie przelecieć? - Dałem jej znak, żeby weszła do mojego pokoju. Kiedy wsunęła się do środka zamknąłem za nią drzwi po cichutku i od razu przywarłem do niej, a ona oparła się o szybę w drzwiach. Wsunąłem rękę pod fartuszek i złapałem jej cipkę bez ceregieli. Była gładka jakby dopiero, co się depilowała. Zacząłem tłamsić jej cipkę w dłoni a drugą ugniatałem jej cycuszki. Całowaliśmy się jak dwoje nastolatków, szybko i zachłannie. Strasznie byliśmy podnieceni. Za drzwiami słyszałem głosy teściów jak rozmawiali przy grze w domowego pokera. Marta rozpięła rozporek i wyjęła mojego ptaka na wierzch, pieściła go głaskała i masowała moje jądra. - Weź go do buzi suko - szepnąłem jej do ucha a ona posłusznie uklękła i połknęła bez ceregieli całego. Zaczęła obciągać go z takim zapamiętaniem, że aż zawirowało mi w głowie. Jak ona potrafiła robić laskę to jest niesamowite. Miałem wrażenie, że dotykam jej migdałek. Wczepiłem palce w jej kruczoczarne włosy i zacząłem poruszać jej głową. Pieprzyłem jej usta jakby to była cipka. Po pięciu minutach spuściłem się jej do buzi a ona bez protestu połknęła wszystko. Wtedy położyłem się na podłodze i kazałem jej usiąść na mojej twarzy. Objęła mnie udami i zacząłem lizać jej mokrą dziurkę. Ssałem ją jak tylko potrafiłem. Smakowałem młodej cipki mojej szwagierki. Kiedy już miałem dość lizanka nabiłem ją na swojego fiuta z ogromną siłą. Jęknęła, ale widziałem jak na jej ustach maluje się rozkosz. W pewnej chwili usłyszałem kroki tuż przy drzwiach do pokoju, zamarliśmy w bezruchu, ja nagi leżący na podłodze a ona siedząca na mnie z fiutem w cipce. Ogarnęło mnie przerażenie, ją chyba też, bo nie była w stanie wykonać żadnego ruchu. Jednak po chwili kroki się oddaliły i wróciłem do posuwania Marty. Pieprzyłem ją w takiej pozycji jakieś dziesięć minut i spuściłem się w jej mokrą pochwę bardzo obficie. Zeszłą ze nie i poprawiła sobie fartuszek. - Wiedziałam, że dobrze się pieprzysz, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dasz swojej szwagierce trochę miodu. - Oczywiście zapewniłem ją, że zawsze może na mnie liczyć.
Komentarze (0)

Podobne opowiadania erotyczne
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 2, 3634 wyświetleń
Dodano: 10.07.2008 10:52
Zapowiadał się kolejny stresujący dzień... miałam egzamin, który zaliczyłam na 4 na szczęście. Po południu poszłam do mojego chłopaka i jak to zawsze jest kiedy jest ciepło - jego rodzice wyszli z domu :D:D:D Mój Skarbek położył mi się na kolanach, a ja zaczęłam delikatnie masować przez spodnie jego penisa....po zamkniętych oczach i wyrazie twarzy widziałam, że sprawia mu to dużą przyjemność :) ja byłam ubrana w krótką sukienkę. Mój chłopak położył głowę między...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 3.00 z 1, 1138 wyświetleń
Dodano: 06.06.2008 12:08
Zawsze dbałam o swoją sprawność fizyczną, ale będąc niewielkiego wzrostu nie pchałam się do żadnych gier zespołowych. Natomiast dużo czasu spędzam na rowerze i w basenie. I tak mi to zostało. Tym bardziej teraz, będąc już kobietą "po czterdziestce", przy wielogodzinnej pracy za biurkiem problem rekreacji nabrał pewnego wymiaru rytualnego. Wtorek i czwartek o godzinie 18-tej lub 19-tej, w zależności, jak wcześnie uda mi się wyjść z pracy, idę do centrum rekreacji, 18-ta -...
OceńOceńOceńOceńOceń
Śr. 4.00 z 1, 1077 wyświetleń
Dodano: 13.05.2008 12:03
Napisałem to pewnej nocy, zainspirowany przez moją dziewczynę, która w te lato nie jest już tak daleko ode mnie. Obudziłem się, lecz wciąż było ciemno. Ty leżysz w mych ramionach, rozciągając swe całe ciało na mnie. Zerknąłem na zegarek. Jego jaskrawoczerwone cyfry wskazywały godzinę 3:38. Były doskonale widoczne w tych ciemnościach, ponieważ szczelnie zasłonięte żaluzje w oknach nie pozwalały na inspekcję mego pokoju najmniejszemu nawet promykowi światła ze stojącej...