Sex Planeta
Zaloguj się | Pomoc | Nie masz konta? - Rejestracja!
Sex Planeta
Kategorie
Amatorki (3586)
Anal (5936)
Anime (577)
Azjatki (1189)
BDSM (659)
Bikini (711)
Bisex (48)
Blondynki (8108)
Brunetki (6567)
Brutalny Sex (337)
Ciąża (74)
Creampie (651)
Dojrzałe (1099)
Faceci (324)
Fetysze (2247)
Fisting (306)
Geje (335)
Głębokie Gardło (1011)
Hardcore (10025)
Interracial (1160)
Laski (8164)
Latex (162)
Latynoski (506)
Lesbijki (3010)
Mamuśki (2957)
Miejsca Publiczne (129)
Murzynki (1114)
Nastolatki (8152)
Oral (14937)
Orgie (460)
Owłosione (843)
Pissing (81)
Polskie (307)
Połykanie (415)
Pończochy (2771)
Puszyste (844)
Rajstopy (344)
Rude (1584)
Sex Grupowy (3619)
Shemale (259)
Squirting (174)
Stare (155)
Stopy (376)
Śmieszne (19)
Wielkie Cycki (6818)
Wielkie Kutasy (384)
Wysokie Obcasy (2317)
Wytryski (12004)
Zabawki (3640)
Znane (192)
Sexplaneta.pl » Opowiadania » Przyłapana na zdradzie
Przyłapana na zdradzie
Dodano: 12.12.2012 10:06
Przez: senioor126
Był to zimowy poranek, musiałem wyjść do drewutni po drzewo. Będąc w drewutni spotkałem swoją ciocię, wkładała drewno do swojego koszyka, wtedy powiedziałem: -Cześć ciociu! Nie na uczelni? -Ooo! Cześć, cześć wystraszyłeś mnie. Nie dziś nie jadę, odwołali mi zajęcia. A ty nie w szkole? -Nie, mam dziś na po południu, więc postanowiłem rozpalić a jak mama wróci z pracy to tylko dołoży do pieca. Może pomóc ci z drewnem? -Nie dziękuję, nie trzeba. Miłego dnia - powiedziała na odchodne. Ja zapatrzyłem się w jej krągły, idealnej wielkości i podkreślony przez jej obcisłe spodnie tyłeczek. Trzeba przyznać, był boski, zazdrościłem jej narzeczonego że może się do niego dobierać. Ciocia była przeciętnego wzrostu, miała zgrabne nogi oraz śliczne, długie, rude włosy i średniej wielkości piersi. Cóż więcej mówić, była moim ideałem kobiety. W każdym bądź razie, załatwiłem co miałem załatwić i zostało mi jeszcze około 2 godzin do wyjścia do szkoły. Postanowiłem przejść się do cioci i posiedzieć u niej trochę, ot tak, dla zabicia czasu. Zadzwoniłem dzwonkiem i poczekałem aż otworzy. Zza drzwi usłyszałem głos cioci: -To ty? Co ty robisz tutaj tak wcześnie? - po czym otworzyła drzwi i stwierdziła - a to ty Robert, myślałam że... a z resztą nieważne. Potrzebujesz czegoś? -Nie, właściwie to zostało mi trochę czasu przed szkołą i pomyślałem że mógłbym spędzić go u ciebie bo samemu tak nudno. -Z miłą chęcią, ale zaraz wychodzę. -No dobrze, szkoda, to cześć. -Cześć Niby wszystko w porządku ale jednak coś mi nie pasowało, aż do tego stopnia że zabrałem swój aparat i posiedziałem w oknie skierowanym w stronę domu cioci. Po około 20 minutach, przed drzwiami u cioci pojawił się jakiś nieznany mi mężczyzna, a z pewnością nie był to jej narzeczony (tak właściwie to mieli ślub ale tylko cywilny). Wtedy zrobiłem pierwsze zdjęcie. Po kilkunastu sekundach drzwi otwarły się i pojawiła się w nich ciocia w szlafroku. Na widok tego nieznajomego, zrzuciła szlafrok pod którym miała gorset, stringi, pas do pończoch, pończochy i wysokie obcasy. Wpadłem w osłupienie, ale cały czas robiłem zdjęcia, udało mi się nawet uchwycić moment ich pocałunku. Nie miałem zbyt wiele czasu na rozmyślanie, więc zmieniłem kartę w aparacie, po to aby nikt nie odkrył tego co ja i wyszedłem z domu. Kolejnego dnia, a był to piątek znowu miałem na późną porę do szkoły, lecz tym razem zauważyłem ciocię odjeżdżającą w stronę uczelni, pomachałem jej i poszedłem w swoim kierunku. Po szkole mama powiedziała mi że jedzie z siostrą do rodziny na Mazowszu i spytała czy jadę z nimi, odpowiedziałem że nie mam ochoty i zostanę w domu. Wieczorem gdy ciocia już wróciła z wykładów chciałem ziścić swój niecny plan. Było około 20 zabrałem aparat ze sobą i poszedłem do cioci. Zadzwoniłem dzwonkiem i poczekałem na ciocię. Otworzyła mi drzwi i zaprosiła mnie do środka ze swoim pięknym uśmiechem. Spytałem jej jak było w szkole, co dziś robiła i takie tam duperele. Po jakimś czasie przeszliśmy do takich szczerszych tematów, gadaliśmy o mnie i ciocia poruszyła temat wczorajszego dnia. Tłumaczyła mi że musiała wyjechać w pilnej sprawie za miasto. Pomyślałem "skoro ona oszukuje mnie, to ja sprawię sobie taką samą przyjemność " z tą różnicą że ja nie musiałem kłamać. Powiedziałem: -Wiem gdzie wczoraj byłaś i co robiłaś. I nawet nie próbuj się mi tłumaczyć. -Ale co?! Przecież mówię prawdę. -Obydwoje znamy prawdę, mam nawet zdjęcia. Pokazać ci? -No dawaj je. Chciała więc ma, mina jej zdębiała, zaczęła się robić czerwona i pociła się. Spróbowała usunąć zdjęcia, ale powiedziałem jej że i tak mam ich kopię na komputerze. Zaczęło się błaganie: -Robert błagam nie pokazuj tego Mikołajowi. Błagam cię! Zrobię wszystko co będziesz chciał tylko proszę, nie pokazuj mu tego. -No dobrze, skoro twierdzisz że zrobisz wszystko, to wskakuj w te ciuszki co wczoraj a ja za każdy numerek z tobą będę kasował jedno zdjęcie, jak wiesz jest ich 11 więc możemy się brać do roboty. -Ale naprawdę chcesz to robić w taki sposób? -Tak, oczywiście. -No dobra, poczekaj tu chwilę. Po jakichś 10 minutach pojawiła się z powrotem. Miała na sobie śliczne czarne wysokie obcasy na platformie, wyżej pończochy, między jej zgranymi udami znalazły się czerwone majtusie a nad nimi pas do pończoch. Piersi podtrzymywał czerwony koronkowy stanik, ale podtrzymywał on tylko piersi. Sutki stały na baczność, widać było że ta sytuacja ją podnieciła i jest napalona. Przyciągnąłem ją do siebie i przejechałem rękoma po całym jej ciele, zatrzymując się na pośladkach i ugniatając je przez chwilę. Pocałowałem ją z języczkiem a rękoma zacząłem rozpinać jej stanik. Jej piersi były do końca obnażone. Chwyciłem jej cycka, prawie mieścił mi się w dłoni, zacząłem ssać jej sutki i gładzić ręką po jej udzie, nie chciałem od razu przechodzić do cipki. Chciałem jak najlepiej wykorzystać każdy z tych numerków. Chwyciłem ją w pasie i posadziłem na sofie, odgiąłem jej tułów do tyłu, ukląkłem przed nią i pociągnąłem do siebie. Jej stringi pachniały tak cudownie oraz pojawiła się na nich mała mokra plamka. Powiedziałem do cioci: -Widzę że zaczyna ci się podobać. -Tak, nie przestawaj, kontynuuj bo zaraz oszaleję. Nie wiem czemu, ale strasznie podnieciła mnie wizja pocałowania jej obcasów i pocałowania paluszków. Tak więc zacząłem lizać i całować jej palce i buty. Myślałem że zaraz eksploduję, już miałem się dobierać do cipki, ale postanowiłem się zacząć rozbierać. Ciocia pomogła mi ściągnąć mój podkoszulek a ja zsunąłem jej majtki z cipki z małą pomocą zębów i odrzuciłem je gdzieś do tyłu. Jej cipka była perfekcyjna, ogolona idealnie w każdym minimetrze, pogładziłem jej myszkę palcami i językiem zacząłem powoli muskać jej waginę. Z każdą sekundą nabierałem tempa i po chwili wkładałem swój język do jej dziurki. Podniecona ciocia kazała mi włożyć palca do cipki i dać jej w końcu ulgę. Jak powiedziała tak zrobiłem, jej otwór był taki ciepły i wilgotny mój palec poruszał się w niej szybciej i szybciej, moja kochanka przyciskała rękoma moją głowę do siebie, języczek robił swoje, po chwili ciocia napięła mięśnie swojej norki, zacisnęła się na moim palcu a kobieta wydała z siebie odgłos rozkoszy i fala orgazmu przeszła przez całe jej ciało. Po minucie gdy ciocia doszła do siebie, uklękła przede mną a ja kazałem się jej odwdzięczyć, rozpięła mój rozporek, na który napierał mój gotowy do działania kutas. -Mmmm... jest duży, wygląda na to że cię nie doceniłam. Zrzuciłem spodnie z siebie i odrzuciłem je w kąt. A ona dobrała się do niego swoimi małymi ustami. To było niebo, czułem jak mój żołądź ociera się o jej podniebienie, jak dół i góra penisa gładzone były przez jej zęby oraz usta. Do tego ssała, tak genialnie ssała mojego kutasa że myślałem że zwariuję. Mój koniec był bliski a więc postanowiłem trochę potestować swoją ciocię. Wpychałem go głęboko, najgłębiej jak się dało, krztusiła się trochę ale dawała radę. Było mi tak dobrze. Spuściłem się, zostając w jej ustach, sperma wypełniła jej buzię i trochę nawet wylało się na brodę ale zgarnąłem to na palec który wsadziłem jej do buzi. Połknęła, dokładnie wszystko, nie robiła tego pierwszy raz. Dałem jej jeszcze kutasa do polizania a ona go wyczyściła dokładnie po czym opadłem na sofę. To był najwyższy czas aby zacząć działać. Podniosłem ją ze stołu i położyłem na stole, jej cipka znajdowała się idealnie na wysokości mojego kutasa, odrzuciłem jej buty i pończochy na bok po czym nachyliłem się i wyszeptałem jej do ucha: -Zerżnę cię jak sukę. Wsadziłem go do jej wnętrza, była ciepła, mokra i przyjemna zacząłem się poruszać i w przód i w tył. Z ubiegiem czasu robiłem to coraz szybciej a ona już pojękiwała z podniecenia i rozkoszy. Moje jaja obijały się o nią jak szalone, w tle było słychać ciche chlupanie mojego fiuta w jej mokrej cipce, myślałem że zwariuję. Poczułem że czas zmienić pozycję, kazałem jej się odwrócić. Teraz leżała przede mną na plecach, przed oczyma widziałem jej śliczne, jędrne i niezwykle podniecające piersi. Po twarzy natomiast widziałem że jest zadowolona. Ponownie w nią wszedłem, objęła mnie swoimi nogami, splotła je na moich biodrach. Ruchałem ją powoli lecz silno, rytmicznie wspomagany jej nogami, mój wór obijał się z taką mocą o jej tyłek że aż zaczęły mnie boleć jaja. Byłem bliski końca, wyjąłem swojego ptaszka z jej dziupli. Zsunąłem ciotkę niżej podłogi tak aby jej cycki były na wysokości fiuta i wtedy włożyłem go w nie a jej kazałem je ściskać. Poruszałem się między jej balonikami a ona lizała go przy każdej sposobności. Byłem już podniecony do granic możliwości, zabrałem go i zacząłem trzepać, przed oczami zrobiło mi się ciemno, moje serce łomotało jak oszalałe, spuściłem się jej na cycki i rozsmarowałem po całej ich powierzchni. Powiedziała: -No dalej leniuchu, ja też jestem blisko. - Wiem o tym. Położyłem ją na brzuchu tak żeby mieć wolny dostęp do jej cipki. Włożyłem w nią paluszek i pomagałem języczkiem. Czułem że jeden palec nie wystarcza więc do akcji wkroczył drugi. Przejechałem językiem po jej pośladkach, smakowały tak jak powinny. Moje palce zagłębiały się w nią coraz szybciej i szybciej. A mięśnie jej norki zaciskały się. Nagle obróciła się, pomogła mi swoim palcem, ja ją przytuliłem a jej ciało wyginało się na wszystkie strony, a moje razem z nią. Opadliśmy, położyliśmy się na kanapie nadzy i ubabrani w spermie oraz jej soczkach. Ciocia stwierdziła: -To było boskie, jesteś o niebo lepszy od mojego kochanka. Co teraz powiesz na wspólną kąpiel? -Zgrzeszyłbym gdybym odmówił tak pięknej kobiecie. -Och, już nie bądź taki - powiedziała lekko się rumieniąc. Zaprowadziła mnie za rękę uroczo wywijając swoim zgrabnym ciałem, byłem zapatrzony w jej pośladki oraz w nogi. Jej nagie ciało było tak podniecające, nawet bym nie pomyślał że ciocia ma je takie śliczne. Weszliśmy do łazienki, oboje stanęliśmy w kabinie i odkręciliśmy wodę. Spadła na nas jak letni deszcz, po takim seksie, taka kąpiel powinna być obowiązkowa. Zabrałem gąbkę i nałożyłem na nią żel pod prysznic, rozsmarowałem go po całym ciele po czym spieniłem go rękoma. O dziwno najdokładniej spienione było mydło na piersiach i pośladkach. Zabrała się za mnie i zrobiła dokładnie to samo, przyjemnie było poczuć jej małe, zgrabne dłonie, które ledwo co obejmowały mojego kutasa, na swoim ciele. Teraz stanąłem za nią, zmniejszyłem trochę ciśnienie wody i rękoma dokładnie ściągałem żel z jej ciała. Odwróciła się i również pomogła mi z resztkami piany. Pocałowałem ją w usta, nie popuszczałem staliśmy tak jeszcze chwilę po czym zakręciłem wodę. Powiedziałem: -Myślę że powinienem już iść. -Co ty gadasz? Zostań ze mną na noc, jutro sobota, wyśpimy się, twojej mamy nie ma a rano porobimy coś razem. -A Mikołaj? -Nie przejmuj się, jest w trasie. Wróci dopiero za dwa tygodnie. -Dobrze, zostanę. Pocałowałem ją i powiedziałem że zaraz przyjdę do sypialni. W mojej głowie snuł się jednak pewien plan. Poszukałem w szafkach i znalazłem żel nawilżający. O to mi chodziło, zabrałem go i wszedłem do sypialni. Angelika miała na sobie prześwitującą pidżamę. W myślach wiedziałem że jej się nie przyda. Kazałem położyć się jej na brzuchu. Zabrałem trochę żelu na rękę i zacząłem robić jej masaż pleców, nóg, stóp, karku i pośladków. Wsmarowałem w nią cały żel który miałem na ręce. Następna porcja wylądowała na moim fiucie i jej odbycie. Spytała: -Robert, co zamierzasz? - Zamierzam zacząć zabawę w drugiej dziurce. -Ale to będzie boleć, prawda? -Nie bój się, po prostu się rozluźnij i daj mi przejąć kontrolę. -Dobrze, więc oddaję się w twoje ręce. Dobrałem się języczkiem do jej anusu, wylizałem go dokładnie, po kąpieli smakował kokosowym żelem do mycia ciała. Nasmarowałem go dokładnie żelem i powoli włożyłem palca, gdy dziurka rozszerzyła się, drugi palec dołączył do zabawy. Rozmasowałem fiuta który stał już na baczności i zacząłem napierać powoli na odbyt. -Auuu! -Rozluźnij się i bądź spokojna. Wszedłem już całym żołędziem, dołożyłem preparatu i wsadziłem fiuta do połowy. Angelika jęczała, a ja włożyłem go już całego i powoli wyciągałem go i wkładałem. Robiłem to coraz szybciej ale w równych odstępach czasu. Nagle dobiłem go do końca i zacząłem poruszać się bardzo szybko. Ciocia krzyczała na pół z bólu a na pół z rozkoszy. -Wiedziałem że ci się spodoba. - powiedziałem całując ją w usta. Jej tyłek był tak ciasny, mój dość gruby kutas poruszał się w nim ze sporym oporem, dawało mi to niezwykłe odczucia. To było takie intensywne, nie można było tego porównać do żadnej innej penetracji. Cioci podobało się coraz bardziej a ja nie ukrywam że powoli dochodziłem. Ona używała paluszka aby stymulować swoją myszkę. Nagle zaczęła mi się wywijać, przez co mój kutas w jej dupci był poddany ruchom w każdą stronę. Nie wytrzymałem presji, wyciągnąłem go z dupy i spermą spryskałem pośladki. Dałem go cioci do wylizania. Poszliśmy się jeszcze opłukać i usnęliśmy jak małe dzieci. Tak się skończył ten pamiętny dla mnie wieczór. Obudziłem się ze sztywnym kutasem, ale nie stał tak od siebie. Pomiędzy nogami klęczała moja ciocia i brała mojego kolegę do buzi. Było mi tak dobrze, po jakimś czasie gdy stał on tak jak powinien, zabrałem ją na pozycję 69 po kilkunastu minutach oboje szczytowaliśmy. Ciocia oblizała usta i powiedziała że musi się zawijać na uczelnie. Było mi trochę smutno ale wiedziałem że to była dopiero pierwsza nasza przygoda z wielu. Pożegnałem ją namiętnym pocałunkiem, ubrałem się, zjadłem śniadanie i wróciłem do swojego domu aby wam to opowiedzieć. Mam nadzieję że się spodobało. Liczę na pozytywne komentarze :)
Komentarze (1)
Strony: 1
MAREK123A
14.12.2012 12:55
taką ciocie to chciałbym mieć

Podobne opowiadania
OceńOceńOceńOceń
Oceń
Śr. 4.75 z 16, 38758 wyświetleń
Dodano: 28.05.2013 12:00
Od kiedy rozwiodłam się z moim mężem, całe życie poświęciłam pracy i synowi, którego samotnie wychowywałam. Po traumie jaką przeżyłam z moim ex-mężem postanowiłam nie wiązać się z żadnym innym mężczyzną. Miałam dość. Od tamtej chwili Filip stał się moim światem. Miło było patrzeć jak rośnie moja pociecha. Gdy skończył gimnazjum ? muszę przyznać, że ze znakomitymi wynikami ? przyszedł czas na szkołę średnią i zmianę otoczenia. Już od początku pierwszej...
OceńOceńOceńOceń
Oceń
Śr. 4.25 z 4, 23963 wyświetleń
Dodano: 22.03.2013 15:26
SĄSIADKA Z DOŁU. Historia przytrafiła mi się 3 dni temu. Z sąsiadami z dołu mamy dobre relacje. Często spotykamy się na kawie, imprezie albo grilu. Podczas jej 45 urodzin impreza zrobiła się luźna, alkohol zaszumiał wszystkim w głowach, a kobietom szczególnie. Zaczęły się tańce, no i jak to bywa dziewczyny się zgrzały, sąsiadka zrzuciła z siebie bluzkę i została w staniku w jej ślad poszły wszystkie dziewczyny. Widoki niesamowite. Szczególnie piersi sąsiadki utkwiły...
OceńOceńOceń
Oceń
Oceń
Śr. 3.20 z 5, 7694 wyświetleń
Dodano: 10.07.2008 10:51
Jestem Zuzia i mam 15 lat =] Opowiem wam historie mojego pierwszego razu... Była końcówka roku szkolnego...może został jakis miesiąc do końca. Z Pawłem (bo tam miał na imie mój chłopak) chodzilismy już pół roku. Paweł był wysokim przystojnym chłopakiem o złotych włosach...miał duże oczy czarne jak węgielki...Bardzo mu ufałam a on mnie. Pewnego dnia w zwyczajny dzień w czasie W-f-u (chłopacy mieli razem z dziewczynami)zaproponował mi sex... Bardzo mnie to zaskoczyło...