Historia, którą Wam teraz opowiem bije na twarz trzy poprzednie, które opowiadałem. Czemu? Odpowiedz jest prosta. Sex grupowy. Przynajmniej tak to wszystko wyglądało z samego początku. Najpierw jednak w planie i myślach nic takiego nie było - wszystko wyszło po prostu spontanicznie. A więc sobota, 17 września, czyli jak widzicie bardzo świeża sprawa. Impreza u kolegi w mieszkaniu. A raczej w mieszkaniu w centrum miasta, które należało do jego rodziców, ale teraz stoi niezamieszkałe, a więc postanowiliśmy zorganizować małą imprezkę. Początkowo miało być to tylko męskie grono (ja + kumpel), ale w ostatniej chwili dołączyła jego dziewczyna i piliśmy w mieszkaniu we trójkę. Oczywiście plan był taki, że mieliśmy tam nocować. Salon z kanapą + sypialnia dla nich. Ale po kolei...
Postanowiliśmy, że jak pić to pijemy solidnie. Około 22 byliśmy już solidnie wstawieni, ale wszystko pamiętaliśmy. Stwierdziliśmy, że warto uzupełnić zapasy w nocnym. Wyszliśmy z kumplem i jego dziewczyną. Po zakupie trunków przeszliśmy się i drąc się w pustym mieście. Po parunastu minutach spotkaliśmy... nasze koleżanki. Dwie dziewczyny, które chodziły z nami do klasy w liceum (właśnie ogólniak skończyliśmy, teraz studia). Jedna z nich była z chłopakiem i z tą drugą właśnie się żegnała. Zostaliśmy więc we trójkę + druga dziewczyna. Marlena (lecz nie ta o której już pisałem, ale jeszcze bardziej hot i sex bomba). 180 cm wzrostu, około 2-3 cm wyższa ode mnie, wyraźnie wysportowany tyłeczek (ćwiczy gimnastykę i szpagat robi bez rozgrzewki!), biust miseczka D!, usta pełne - po prostu świetna laska. W klasie nigdy do niej nie podbijałem, bo nie dość, że torpeda to dziewczyna niesamowicie inteligentna, a że ja charakter mam podobny jak ona, nie dogadywaliśmy się zawsze. Ale żarty właśnie z tym kumplem robiliśmy i puszczaliśmy komplementy w jej stronę.
A więc zostaliśmy we trójkę i początkowo w planie mieliśmy odprowadzić Marlenę na przystanek. Dziewczyna kumpla stwierdziła jednak, że jeśli chce, niech dołączy do nas a rano wróci do domu - bezpieczniej. Zgodziła się. Wróciliśmy z zapasami. Zaczęliśmy dalej pić w czwórkę. Odpaliliśmy muzykę, akurat leciała taka idealna piosenka, przy której swoje ruchy mogą zademonstrować dziewczyny.
- No dziewczyny! Pokażcie jak tańczycie - krzyknął mój kumpel.
Siedziałem na kanapie a on na fotelu obok, a przed nami tańczące dwie dziewczyny w kocich ruchach do piosenki: Spice Girls - Saturday night divas. Posłuchajcie nastroju piosenki i od razu wiadomo o co chodzi. Refren również wymowny: "Get down get deeper and down". Deeper - głębiej. Każdy od razu to podchwycił, dziewczyny się zaśmiały, same zaczęły do tańczenia śpiewać właśnie te słowa. Jeszcze bardziej pobudziło je do tańczenia. Marlena miała wtedy na sobie obcisłą bluzkę na ramiączka i leginsy za kolana, a więc obcisłe. Tańcząc dotykały siebie nawzajem do rytmu, delikatnie igrając ze sobą. Z kumplem spojrzeliśmy się po sobie, zaczęło się robić ciekawie. Piosenka leciała w kółko a dziewczyny kocimi ruchami zbliżyły się do nas. Dziewczyna do kumpla, Marlena do mnie. Oboje siedzieliśmy. Zaczął powoli mi stawać w spodniach, choć nie wiedziałem czego się mogę spodziewać. Marlena była niejednokrotnie bohaterką moich fantazji i przy myśleniu o niej miewałem największe wytryski, bo to było po prostu marzenie. Marlena podchodziła, przestałem przez chwile patrzeć co dzieje sie kilka metrów dalej u kumpla. Marlena oparła się o oparcie kanapy, stała nade mną, jedną nogę zgięła w kolanie i ustami zbliżyła się do mnie. Wyciągnęła język, dotknęła moich ust. Zbliżyła się od razu samymi ustami i zaczęliśmy się całować. Wkładała od razu język do moich ust. Spojrzałem w bok na kumpla. Dziewczyna siedziała na jego kolanach i patrzyli na nas, ale sekundkę później sami zaczęli. Skupiłem się na swojej piękności. Lizaliśmy się ostro, słyszałem i czułem jej głęboki oddech.
Chwilę później, stojąc cały czas nade mną, zjechała do pasa. Schyliła się, a w zasadzie uklękła przed kanapą, rozpięła mi tylko spodnie i wyjęła stojącego już i twardego penisa. Nie ściągała spodni. Wzięła go do ręki, uśmiechnęła się wyraźnie, po czym znowu wstała to wcześniejszej pozycji. Ręką go delikatnie masowała i trzepała jak przy masturbacji, jednocześnie się lizaliśmy. Chwilę potem, nie zmieniając miejsca schyliła się wzięła energicznie całego do buzi i wyjęła całkowicie - powtórzyła to kilka razy, a mając w buzi ssała, co dało się słyszeć. spuściła troche samej sliny na niego i znowu ręką czyniła powinność, a my się całowaliśmy. Ja dłonie miałem wolne, więc jedną od dołu masowałem jej cipeczke przez te leginsy. Czułem wilgoć, była lekko spocona od wybryków tanecznych i samego podniecenia. Zerknąłem na kumpla i dziewczynę, w tym czasie nieźle mu ssała.
Moja pozycja z Marleną chwilę tak trwała, po czym położyła się na tej kanapie na brzuchu tak by głowę mieć przy penisie. Leżała w tej pozycji z lekko odgiętym kręgosłupem (mówiłem, była giętka i elastyczna), by głową i ustami brać penisa do buzi. Pomagała sobie dłońmi i robiła świetnie loda - stał na maxa. Prawą rękę od szyi przejechałem po plecach, aż macałem tyłek, palcem wkraczając po niuni, przez leginsy. Zasysała go genialnie, w pewnym momencie słychać było tylko dwa ssania, ona mojego, dziewczyna penisa kumpla. Dziewczyny wstały równocześnie. Przez chwilę potańczyły a my z kumplem sobie dłońmi powoli waliliśmy. Dziewczyny się przelizały, dotykały i potem znowu do nas podeszły. Marlena zaczęła tańczyć tuż przede mną. Ruszała się jak kocica, odwróciła się tyłeczkiem, rękoma oparła o kolana i schyliła i kręciła nim ocierając o penisa. Usiadła na mnie tyłem, między nogi wzięła penisa i siadając, wstając ocierała go o cipkę przez leginsy. Ja trzymałem ją za bok pośladków. Wstała, obróciła się znowu przodem i schyliła się by jeszcze chwilę possać go w buzi. Zmieniliśmy się. Wstałem, położyłem ją na kanapie, rozebrałem się od pasa w dół. Ona leżała na plecach. ja okrakiem nad nią penisem zbliżyłem się do jej ust. Wkładałem jej do buzi twardego i mocno naślinionego penisa, po chwili wyjmowałem, poźniej dałem jej jąderka do zajęcia się. byłem nad jej twarzą. Na jądrach czułem jej język i usta. zszedłem penisem w tej pozycji do niuniu. Poklepałem nim po niuni przez leginsy, pomasowałem końcówką po szparce, ona w tym czasie zdjęła bluzkę i stanik. Dalej leżała.
Te piersi były duuże! złączyła je dłońmi, językiem sięgnęła sutków i lizała sobie. Szybko dołączyłem ustami i dłońmi. Zająłem się nimi. Po chwili wróciłem do pozycji i umiejscowiłem penisa między jej cycuszkami. Ona je złączyła, a ja posuwałem do przodu między nimi. Kątem oka widziałem, że dziewczyna coś mówi na ucho do swojego chłopaka, on kiwnął głową i jego dziewczyna podeszła do nas. Poczułem się mniej pewny, bo była to jego dziewczyna, ale kumpel się uśmiechnął, więc nie protestowałem. Jego dziewczyna kazała mi wstać, razem z Marleną klęknęły przede mną i obie zabrały się za penisa. Jedna od lewej, druga od prawej lizały i trzymały go w buzi, same stykając się ustami i językami. Ssały na przemian, a ja przytrzymywałem im głowy. Dziewczyna kumpla chyba miała jakąs fantazje ze mną, skoro zdecydowała się dołączyć do blow job. Po chwili Marta (dziewczyna kumpla) zabrała się za ssanie penisa, Marlena za jąderka. czułem się fenomenalnie, większą "moc" czułem patrząc na Marte bo dziewczyna kumpla, a ja robiłem coś zakazanego. Marta była w samej bieliźnie. Ręką ją podniosłem, całowaliśmy się. Marlena przeniosła się na penisa i go ssała, a my z Martą się lizaliśmy. W tym czasie trzymałem Martę za pośladek i naglę rękę włożyłem pod jej majtki.
Nawet nie zauważyłem jak Marlena przeniosła się do kumpla. Zajęła się jego penisem, ale ja skupiłem się na Marcie, bo jak wspomniałem, czułem mocniejsze podniecenie. Staliśmy tak chwilę, ale miałem ochotę na nią. Uklękła na kanapie, rękoma oparła się o opacie i wypięła tyłeczek. Ściągnąłem szybko majtki i ustami zanurzyłem się w jej cipeczce. Jęczała, a ręką do tyłu trzymała mi głowę bym tam działał nieprzerwalnie. To było cudowne uczucie lizać niunie dziewczyny kumpla, który nie miał nic przeciwko. Marta dalej jęczała, miała mokrą, a ja szybko to wykorzystałem. Stojąc przy kanapie włożyłem w nią twardego penisa. Przytrzymywałem ją w talii i zacząłem działać. Jęczała głośno. Był twardy w niej niesamowicie. Trwało to krótko, ale intensywnie i mocno ją posuwałem. Marta wróciła do kumpla, a Marlena do mnie. Cały czas zajmowała się penisem kumpla, ale jak mówiłem, moment od kiedy zająłem się niunią Marty, do wejścia w nią i posuwania - trwał krótko. Naładowany pozytywnie to samo zrobiłem z Marleną. Zajęła na kanapie podobną pozycje co Marta, ściągnąłem jej leginsy i zobaczyłem tego wieczoru drugą soczystą cipkę. zabrałem się za nią, język zanurzałem w środku, szybko zmieniliśmy jednak pozycję. Przodem do mnie na łóżku rozstawiła nogi i w pełnej okazałości ustami zająłem się nią. Ogolona na zero, ciasna szparka. Głośno reagowała na to jak zajmowałem się jej łechtaczką. Skończyliśmy ustną część i w tej samej pozycji skierowałem penisa do jej środka. Patrzyła na mnie, zagryzała wargi i jęczała. Przytrzymywałem jej nogi i wchodziłem aż jądra odbijały się od jej tyłeczka. Zerknąłem podczas, co słychać u naszej drugiej pary. A tam na jeźdźca działy się cuda. Chwilę później leżeliśmy z Marleną na łyżeczkę ona przede mną i na ucho szepnęła:
"Spróbuj w drugą dziurkę!"
Nie zastanawiałem się długo. Bardzo ciasno, ona jęczała, ale powolutku, aż świetnie poszło. W tym czasie palce swoje skierowała do cipki, a jedną nogę miała prosto w górze! Ja całowałem ją po szyi, dłonią pieściłem piersi i sutki. Zmieniliśmy pozycję na jeźdźca, jak druga para. Usiadła okrakiem, dłonią włożyła do cipki i intensywnie działała. Później przytrzymałem jej tyłeczek i sam w nią wchodziłem. Marlena wstała, Marta z kumplem też przerwała, dziewczyny spotkały się po drodze. Dłońmi nawzajem masowały niunie i całowały się jednocześnie. Wszyscy byliśmy już całkiem nadzy. Chwilę później Marta podeszła znowu do mnie. Ja wtedy znowu poczułem to mega podniecenie, że znów ją mam! Kumpel się nie przejmował wziął Marlenę za tyłeczek, w powietrzu w nią wszedł i zaniósł na blat kuchenny. I tam ona go obejmowała, lizali się i w tym czasie ją posuwał. Dla mnie to był znak, że skoro Marta mu na takie coś dała pozwolenie, ja musze Marcie dać coś innego niż sex z własnym chłopakiem. Wziąłem ją na ręce i pozazdrościłem pomysłu i położyłem ją na stole w salonie. W mieszkaniu kuchnia była z salonem połączona więc widzieliśmy się doskonale. W tej samej pozycji posuwałem Marte. Rozkosz i chęć jej zadowolenia były ogromne, a penis podwójnie naprężony. Głęboko oddychająca Marta obejmowała i mnie i szepnęła do ucha:
"Zawsze chciałam, żebyś we mnie wszedł!"
Myślę, że każdego zmobilizowałoby to podwójnie bo mnie owszem. Wchodziłem do samego końca, naprężając go w jej niuni, ona to czuła bo idealnie w tych momentach głośniej jęczała. Wstała ze stołu, oparła się o ścianę. Wspięła się na paluszki, lekko wypięła tyłeczek i odwróciła głowę. Minę miała bardzo napalonej dziewczyny i dodała: "Chodź do mnie" kiwając palcem. Zbliżyłem się. Objąłem ją od tyłu w pasie, na początku nie wchodziłem, lizaliśmy się. To było dość ostre, nie czułe i delikatne, a już maksymalnie bawiliśmy się językami. Stojąc tak wzięła go do ręki, skierowała do swojej cipeczki. Dalszą pracę czyniłem ja. Złapałem ją za tyłeczek. Powoli wszedłem. Mój ulubiony widok. Z góry pośladki, między które wchodzi mój sztywny penis. Wszedłem do końca, zostałem w bezruchu, naprężyłem go tylko i znowu się całowaliśmy. Wróciłem dłońmi do przytrzymania jej tyłeczka i zacząłem posuwać. Marta stała na palcach, cały czas miała tyłeczek lekko wypięty a ja coraz szybciej wchodziłem. Później z kolei to ja się nie ruszałem, a ona tyłeczkiem i ruchami okrężnymi wchodziła w niego do końca.
Po chwili poczułem dotyk. Za mną stała Marlena. Wyszedłem z Marty, poszła do kumpla, Marlena powiedziała: "skończ we mnie" a ja już ogromnie podniecony, chciałem dojść. Kumpel z Martą kontynuowali naszą wcześniejszą pozycję, a my z Marleną zawędrowaliśmy na kanapę. Usiadłem, ona tyłem do mnie nadziała się prosto na swoją niunie. Nie trzymałem jej, spojrzałem na bok na kumpla, idealnie widziałem jak wchodzi w Martę, ruszyłem dumnie brwią, a Marlena wchodziła jednostajnie na mojego penisa. Pewnymi chwilami trzymałem go mocno naprężonego, co również czuła, bo jęczała wyraźnie. Zarówno Marta jak i Marlena brały tabletki, więc nie mieliśmy większych powodów do obaw. Zaliczyliśmy z Marleną ostatnią pozycję. Marta już ssała penisa kumpla po wytrysku w niej, kiedy ja poczułem, że zaraz dojdę. Ustawiliśmy się przy ścianie, jak zrobiłem to z Martą. Niedługo trzeba było bym w niej doszedł. Kilka posunięć i poczułem jak tryskam w niej. Marlena również to poczuła zachęcająco mruknęła, schyliła się i zrobiła to samo co Marta. Wzięła do buzi i wyssała. Nawet nie zauważyliśmy, jak kumpel z Martą poszli do sypialni, a my w salonie zostaliśmy sami. Na rozłożonej już kanapie zasnęliśmy niczym para. Ona leżała nago przytulona, ja założyłem tylko spodenki, przykryliśmy się i zasnęliśmy.
PS - Ten weekend się na tym nie skończył, bo dalszy ciąg był o poranku, ale już bez kumpla, ale to opowiem z drugiej części ;)
06.10.2011 13:25