Nazyam się Ewelina jestem brunetką, mam 167cm wzrostu, piersi rozmiaru c.
Jestem z Lublina ale siostrę mam w Międzyrzecu. Aktualnie mieszkam w Londynie. Chciałabym przedstawić wam historię mojego pierwszego razu.
Z góry uprzedzam że jego imię nie jest prawdziwe bo wiem że ceni sobie anonimowość. I przepraszam za błędy nie jestem dobra z polskiego.
Żecz zdarzyłą się 26 lipca 2010 roku w Międzyrzecu. Byłam u swojej siostry w odwiedziny w planach miałam tam zostać tydzień. 2 dnia pobytu dowiedziałam się że umarł mój dziadek.
Byłam w lekkim szoku, bez celu włuczyłam się po mieście, aż wkońcu usiadłam na płacu i wylałam z siebie wszystkie smutki w postaci łez. Płakałam, właściwie to nie wiem ileczasu, aż staną przede mną chłopak miej więcej w moim wieku, był ubrany w trampki, dżinsy, rozpiętą koszulę, a pod nią koszulkę "DIO", Miał piwne oczy i piękne czarne, kręcone włosy sięgające troche z barki. Popatrzyłam na niego przez załzawione oczy, uśmiechną się i wyciągną z kieszeni chusteczki, podał mi jedną.
- Trzymaj, trochę się rozmazałaś - powiedzał. Dziwne ale coś w jego słowach , może to ton jego głosu, sprawiły że przestałam się na chwilę zamartwiać.
- Dzięki - odpowiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
- Nie ma za co- rzucił po czym skierował się w przeciwną stronę i zaczą iść. Zdziwiłąm sie lekko, myślałąm że zacznie rozmowę lub cos w tym stlu, a może wcale nie myślałąm tylko miałam nadzieję?
-Zaczekaj!- krzyknęłam za nim, a właściwie to wyrwało mi sie, zatrzymałsię, obrucił, podszedł do mnie i usiadł obok.
- Tak?
Nie wiedziałam co powiedzieć, zapomniałam nawet o moim dziadku.
Zaczełam lekko panikowac po co to zrobiłam?!.chyba zauwarzył moje zmieszane i przeją inicjatywę.
- Jestem John.
- Ewelina - odpowiedziałam lekko speszona.
- Czemu płaczesz? - tym pytaniem zdjącierzar rozmowy i opowiedziałam mu swoją historię dlaczego tu się znalazłam. Gdy wylałaam swe żale zaproponował że odprowadzi mnie do domu, zgodziłam sie.
Gdy szliśmy ópowiedziałam mu jeszcze wiele rzeczy (sama nie wiem czemu) o sobie, był naprawdę uroczy ani razu nie mi nie przerwał. Gdy doszliśmy do domu pożegnał się ichciał już iść gdy zaprosiłam go do środka, usłyszałam głośne westhnienie poczym odwrucił się i wszedł. Zrobiłam herbatę i siedliśmy w salonie, trochę pogadaliśmy, przy okazji dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o nim, jedną znich było to że zawsze stara się być uprzejmy dla kobiet a druga to to że nie odczywa stresu w żadnej sytuacji.
Nasza rozmowa skończyła się około 23 bo wtym momęcie zasnełam. Obudziłam się o 10 rano, przez chwile zastanawiałam się co się stało ale natychmiast sobie przypomniałam. Odkryłąm koc i wstałam z kanapy (był tak miły że połorzył mnie na kanapie i nakrył kocem) na stole lerzała karteczka z numerem i dopiską " Jeśli będziesz chciałą pogadać zadzwoń ".
I tak zaczeła się nasza znajomość. Spotkaliśmy się kilka razy do pamiętnego dnia. Był 19 lub 20 sierpnia 2010 gdy staną w progu domu mojej śiostry (byłam tam poraz drugi w wakacje).
- Co tam? - zapytałi wszedł.
- Nic, tak cie zaprosiłam, ot pogadać, napić sie. -odparłam, a już wtedy byłam po 2 piwach (niestety nie mam najmocniejszej głowy). I jak zwykle piliśmy śmialiśmy się aż do momętu gy wzioł mijego laptopa i zaczą przeszukiwać moje pliki, nie miałam nic przeciwko temu gdyrz byłam w stanie "lekkiej eufori", w pewnym momęcie sobie przypomniałam co mam w folderach ale było już za pużno.
- Od Britney Sky lepsza jest Gina Lynn.- stwierdził bez zkrępowania. Dalej sprawy jakoś tak się dziwnie potoczyły że chwilę potem leżałam na łużku a on zaczą całować moje kostki, Przeszył mnie dreszcz,przecież tak naprawdę pragnęłam tego od momętu kiedy zobaczyłam go po raz pierwszy, jego usta zaczeły piąć się coraz wyrzej, zanim doszedł do kolana już byłam wilgotna, chciałam rzeby robił to szybciej ale on jak na złóść robił to bardzo wolno co jeszcze bardziej mnie podnieciło, kiedy był już niedaleko mojej muszelki zaczełąm dygotać, -jeśli się nie popspieszy nie wytrzymam - pomyślałam.
On całował dlalej, wiedział jak to robić, wkońcu doszedł do mojej( w tym momęcie bardzo wilgotnej) muszelki, odchylił majteczki, rozchylił moje wargi palcami poczym lekko wsyną jezyk, był w tym naprawdę boski, w pewny m momęcie poczułam że dochodze, wygiełam się w łuk i trynęłam moimi soczkami w jego twarz. Nie był zaskoczony, najwidoczniej prszygotował się na wszystko, wstał przetarł oczy, pochylił się nademną i pocałował prosto w usta. Byłam tak napalona że chwyciłam go za korcze, poczułam że ma naprężonego.
- Jesteś pewna ?- zapytał, co podnieciło mnie jeszcze bardziej.
Zdjęłam podkoszulek ukazując miu moje zgrabne piersi, uśmiechną się i zaczą całować i podszczypywać moje sutki, byłam w siudmym niebie, zaczęłam rozpinać mu rozporek, wkońcu ściągnęłam jego spodnie razem z bokserkami. Moim oczom u kazał się 15 cętymetrowy penis( nigdy wcześniej nie widziałam żadnego na żywo), John podciągną mnie do siebie rozłorzył szerzej moje nogi i przyłorzył czubek swojego penisa do mojej muszelki poczym lekko nacisną, najpierw zanurzyłzamą główkę a nastęnie mocno naparłdo przodu, Poczułam jak moje ciało przeszywa spazm bulu. Spojrzałam na niego przez łzy bulu i roskoszy a on posuwał mnie rytmicznie, po chwili zonowu zaczełam dochodzić musiał to wyczuć bo zaczą posuwać mnie jeszcze szybciej, wkońcu wyjągo z mojes pochwy a ja trysnęłam mu na klatkę.
Teraz zdecydowałam rze to ja będe na góże. Gdy kładł się na łużku przez chwilę pomyślałam ile on morze jeszcze wytrzymać ale gdy usadowiłam się na nim znów zaczeła się dzika jazda. Moje biersi falowały a ja już nawet nie jęczałam zaczełam krzyczeć (a przynajmniej tak mi sie zdawało),w pewnym momęcie pochyliłam się nad nim i zaczeliśmy się całować ,dalej był we mnie, po chwili stoczyliśmy się na podłogę. Wstaliśmy ja oparłam się rękami o ścianę o on znów zaczą mnie rytmicznie posuwać. dłurzej już nie mogłam wytrzymać, lekko go odepchnełam poczym ukłękłam przednim (tak naprawdę nie miałam ochoty robić mu lodaale cóż innego mi pozostało nie dałam rady już nic innego).
- Jeśli nie chcesz to nie musisz. - powiedział cipłym głosem, przez chwilę pomyślałam że czyta mi w myślach.
- załatwimy to w inny sposub - uśmiechną się poczym podniusł mnie za ramiona i połorzył na łużku
dzięki - szepnęłam. On ukląkł nademną i włorzył mi penisa pomiędzy moje piersi. Wiedziałam co zrobić Lekko ścisnęłam pękami moje cycuszki a on zaczą je posuwać, po dłurzszej chwili trysnąmi na szyję, podbrudek i twarz strumieniem gorącej spermy, zszedł ze mnie i połorył się obok lekko dysząc. Wstałam i poszłąm umyć twarz Wruciłam położyłąm się obok niego i przytuliłam, powiedziałże to był jego pierwszy raz. uśmiechnełam się już przez sen i szepnęłam muj też.Z rana obudziłą mnie moja siostra, John lerzałobok i spał tważ miałzakrytą włosami więc nie
widziałam jej wyrazu.
- Jesteś małą zdzirą wiesz, ale na marginesie wiedziałam że do teko dojdzie, jest całkiem niezły. Nie martw sie to zostanie między nami i nim- wskazała podbrudkiem na niego.
- Dzięki. - odpowiedziałam.
Dalej jesteśmy przyjaciułmi i chociarz kontaty mamy ograniczone to dajemy radę dzięki skype, chociaż sex na odległość jest przereklamowany.
16.12.2011 10:27
08.08.2011 00:04
A on twierdzi że spotykał się jakiś czas temu z pewną ładną dziewczyną która miała ksywę "Winna"
DLACZEGO KOMĘTARZE MUSZĄ MIEĆ OGRANICZONĄ LLICZBĘ ZNAKÓW!!!
08.08.2011 00:01
07.08.2011 00:24
05.08.2011 01:17
Opowiadanie takie sobie zadużo informacji za mało akcji.
Ale brawo dla tego chłopaka inny wyruchałby cie w gardło bez zastanowienia.
04.08.2011 12:51
Wiele bym dała żeby spotkać takiego chłopaka.
Może podasz mi jego adres?