Obudziłem się z powodu zimna. Pomyślałem że zepchnąłem kołdrę, więc chciałem ją naciągnąć z powrotem, ale nie mogłem ruszyć rękami. Z wysiłkiem otwarłem oczy. Ręce i nogi miałem przywiązane do słupków łóżka, a do tego byłem kompletnie nagi. Kiedy tak leżałem z interesem na wierzchu i zastanawiałem się jak znalazłem się w tej sytuacji, Ona weszła. Wysoka brunetka o mlecznobiałej cerze ubrana w same szpilki. Krótkie, kruczoczarne włosy okalały delikatną twarz o migdałowatych oczach i pełnymi ustami. Długie nogi, potężne uda, szerokie biodra, płaski brzuch, jędrne piersi i najcieńszy z paseczków włosów na kroczu. Na ten widok mój przyjaciel od razu zaczął się podnosić. Ona musiała to zobaczyć (trudno było go nie zobaczyć), bo uśmiechnęła się lekko i podeszła do łóżka. Uklękła między moimi nogami i kiedy już myślałem że zajmie się moim członkiem sięgnęła gdzieś za wezgłowie i wyciągnęła knebel, który szybko wepchnęła mi do ust. Kiedy byłem już pewien że zacznie się zabawa, wyprostował się, rozsunęła lekko nogi i zaczęła się dotykać. Najpierw wodziła rękami po nogach i brzuchu, potem przeszła do piersi. Zaczęła je masować i delikatnie uciskać, później wodziła palcami wokół sutków i lekko je szczypała. Kiedy brodawki jej stanęły skupiła się na swojej muszelce.
Najpierw tylko przesuwała palcami po wzgórku i wargach, wreszcie zaczęła kręcić opuszkami palców po kapturku aż jej łechtaczka, różowa i lśniąca wysunęła się. Rozchyliła swoje nabrzmiałe płatki i powoli zaczęła zagłębiać paluszek. Kilka kropli jej soczków kapnęło na prześcieradło. Na przemian drażniła swój guziczek i penetrowała się coraz głębiej, najpierw jednym palcem, potem dwoma. Kiedy jej oddech stał się ciężki, a piersi coraz szybciej podnosiły się i opadały, przerwała i ustawiła się tuż przed moją twarzą. próbowałem wypchnąć knebel i dotknąć ją językiem, bezskutecznie. Widząc moje próby uśmiechnęła się i wróciła do pieszczot swojego gniazdka. Po chwili znowu jęczała, a z jej szparki ciekły soki, które rozlewały się po mojej szyi i klacie. Jeszcze kilkanaście ruchu i wygięła się w łuk, zaczęła drżeć, a z jej cipki popłynęła struga gorącego płynu, rozbijająca się kaskadami o moją brodę i szyję. Przez chwilę dochodziła do siebie, po czym oblizała palce, które przed chwilą miała w sobie. Uśmiechnęła się uroczo, po czym pochyliła nade mną.
-Pewnie nie mogłeś się doczekać, aż się tobą zajmę? - Zapytała niesamowicie zmysłowym głosem.
Odpowiedziałem jękiem i skinieniem głowy.
-Zaraz ci to wynagrodzę.
Odwórciła się i pochyliła, tak że mogłem dokładnie obejrzeć jej jeszcze wilgotny kwiatuszek i różowiutkie kakaowe oczko. Zaraz poczułem że zajęła się moim sprzętem. Najpierw delikatnie uciskała i masowała jądra. Potem zsunęła napletek i zaczęła wodzić po nim językiem, szczególnie intensywnie drażniąc wędzidełko. W końcu zaczęła go ssać, nie przerywając walenia i masażu jajek. Po chwili takich pieszczot poczułem że dochodzę. Musiała to wyczuć, bo przerwała i zmieniła pozycję - znowu klęknęła między moimi nogami. Spojrzała mi w oczy i złapała mnie za ptaka znowu, ale tym razem inaczej. Nie pieściła go jak wcześniej, tylko mocno ścisnęła i zaczęła szybko walić, tak jak robię gdy jestem bardzo podniecony. Nie trwało to długo, bo już po chwili doszedłem i fontanny gorącej spermy jedna po drugiej zalały mi brzuch i klatkę. Zwolniła na chwilę, a kiedy uznała że to już wszystko, znowu przyspieszyła. Mój penis stał się bardzo wrażliwy i po chwili rozkosz zmieniła się w ból. Zacząłem jęczeć przez knebel, ale ona nic sobie z tego nie robiła. Patrzyła mi prosto w oczy i mocno go trzepała, twardego jak nigdy. Napinałem wszystkie mięśnie i zwijałem się jak mogłem, ale byłem tak ciasno przywiązany że w żaden sposób nie mogłem jej uciec. Kiedy ból stał się nie do wytrzymania zacząłem odczuwać przyjemność. Na początku ból tylko nieco zelżał, ale już po chwili przeszywały mnie fale rozkoszy, które w końcu doprowadziły mnie do potężnego orgazmu. Kolejne strugi gorącego nasienia trysnęły na mnie. Znowu zwolniła ruchy, przeszła do masażu i wreszcie puściła mojego przyjaciela. Pochyliła się mocno aż jej piersi zaczęły rozsmarowywać moje soki i wyjęła mi knebel. Pocałowała mnie soczyście i wyszeptała "Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy". To był najwspanialszy prezent jaki dostałem od żony.